Do zrobienia, tym bardziej że opryskiwacz plecak, ale moja psycha tego nie wytrzymuje 😀
Przez dość długi czas ta przejechana kukurydza się regeneruje. Nie wiem czy ma to jakiś wpływ na plon, nie robiłem doświadczeń, ale podejrzewam że ma. Mówimy o suchych normalnych warunkach, im bardziej wilgotno tym bardziej uszkodzona.
Nie wiem czy porównanie wilgotności gleby pomiędzy kwietniem/majem a wrześniem jest w porządku. W sierpniu też potrafi być susza w dodatku tą glebę mamy parokrotnie zgwałconą pług/uprawa czy nawet bezorka w dodatku wysokie temperatury.
Wydać 5 tys na dystanse do poszerzenia też nie sztuka. Jeszcze gdyby ciągnik pracował u mnie tylko opryskiwacz/rozsiewacz to bym się skusił, ale niestety u mnie służy do wszystkiego i nie uśmiecha mi się tego przekładać na raz. Zbyt leniwy jestem, nie przy mojej powierzchni uprawy.
Ja na razie zostaje przy moich przedwschodowych, do momentu aż się nie zawiodę. Chociaż u nas leci już od 15 lat z paroma wyjątkami i obyło się bez poprawek.