Wiadomo że tam co gęściej. Ale na takim słonku 30+ gdzie Ci szybciej upali ? Jeszcze u siebie nie widziałem nigdy, żeby najpierw słonko upalilo tam gdzie gęściej. W gęstym łanie liście zasłaniają glebę i chronią przed parowaniem, tymbardziej jak są jeszcze do tego takie wiatry jak teraz. Nie mówię o długiej suszy w temperaturze +20, bez deszczu dwa miesiące (bo taka nas teraz nie dotyczy). A dlaczego np na boku pola zawsze kraj upalony pierwszy? Bo najbardziej wystawiony na słonko. Chyba że u Ciebie jest na odwrót.
U mnie wystarczyło 3dni po 30 stopni w tamtym tygodniu z wiatrem i nawet tam co zgorzeli niema, to boki spalone i pęknięcia w ziemi.
Mam pola które z jednej strony graniczą z innymi zbożami, lub wysoka miedza i obsada ok i zielona. Od strony gdzie droga i miedzy niema, to już jest biały spód. Więc słonko robi robotę i tam w ziemi pęknięcia na 2cm, a w łanie ich niema.