Dużo zależy od pogody, u mnie nawet pszenicę na 1/2 klasie siane w listopadzie są zjarane od temperatur. Jak rok sprzyjający w wodę, to każda odmiana sobie da radę. W tym roku wczesny siew wygrał, nie ważne czy wczesna odmiana czy trochę późniejszą, te siane we wrześniu przed fala upałów nalaly ziarno. Rok rokowi nie równy, co roku mamy jakieś ryzyko i każdy rok weryfikuje nowe zagadnienia. Po tamtym roku, się szukało odmian odpornych na porastanie i z dobra zimotrwalosc. Po tym roku już zakładam, że odpornych na susze weźmie górę 😅 i tak każdy rok jest nowa zagadka, niema złotego środka w rolnictwie, pogoda rozdaje karty.
Jak areał na to pozwala, to najlepiej mieć różne odmiany i siew w różnych terminach, w słabym roku jest szansa że jedno zrekompensuje drugie.