jeśli wydzierżawił to jest dzierżawcą a nie posiadaczem samoistnym ,takie jest prawo niestety ze można legalne przejąć cudzą własność co jest kradzieżą ale tak jest
opiszę ci sytuację z sąsiedniej wioski gdzie właśnie była umowa dzierżawy czy tam użyczenie na gębę ,dogadali się że podatek będzie płacił dzierżawca u sołtysa i tak minęło ponad 30 lat bo właściciel członek dalszej rodziny się nie interesował właściwe ziemia ,mało tego przyobiecał sprzedać dzierżawcy te pole kiedyś tam , ale pech chciał że poprostu zmarł ,odnaleźli się spadkobiercy którzy oczywiście szybko geodetę podział i do sprzedaży , gość się wkurwił że nie przyszli do niego i go nie poinformowali o niczym ,złożył wniosek o zasiedzenie i na pierwszym posiedzeniu sąd ustanowił zasiedzenie bo spadkobiercy nawet się nie pojawili na rozprawie ,żadnych świadków sąd nie wzywał ,miał na piśmie poświadczenie od sołtysa i gminy że to on opłacał podatki i sołtys i ktoś tam jeszcze potwierdził na piśmie że od ponad 30 lat pole obrabiał i miał je nieprzerwanie w posiadaniu ,był u prawnika ten mu napisał wniosek i oświadczenie dla świadka ,sołtysa i gminy ,poszedł wszyscy potwierdzili podpisem bo tak właśnie było ,spadkobiercy otarli się rękawem a poszły już zaliczki i były terminy na opisy ,tylko nowi nabywcy się zainteresowali i zapytali dzierżawcę kiedy opuści pole a ten oświadczył że złożył już dokumenty o zasiedzenie b ma do tego pełne prawo ,polecieli i odwołali wszystko u notariusza a tak by był większy cyrk ,
tak się kończą wieloletnie umowy na gębę i olewanie prawa