Popełniłem błąd w tamtym roku, bo nie zrobiłem pola na głęboko. W tym okresie było sucho, a poplony siałem i jakoś tak nie pomyślałem do końca. Było tak, skusiłem jęczmień ozimy i przejechałem talerzówką, później siew poplonów (Facelia i Łubin). T tamtym tygodniu przejechałem talerzówką bardzo płytko jakieś 5-8 cm, żeby zniszczyć resztki poplonów, które wymarzły przez zimę. Teraz w polu sucho, wody już jest deficyt, a siew kukurydzy za jakiś miesiąc. Robić to pole na głęboko gruberem, czy sobie odpuścić?