Mam dwa pole przy drodze wojewódzkiej, na której jest ruch taki, że z łopatą to można sobie wio zrobić, ale na cmentarz. Jak jest mokro, a mam prace polowe, to muszę właśnie dzwonić po odpowiednie służby z prośbą o wstrzymanie ruchu w celu sprzątnięcia drogi. Co nie zmienia faktu, że miejscowi i tak jak widzą ciągnik, to juz mają numer wybrany i tylko czekają.