Nie jestem żadnym wyznawcą 😅 po prostu odpowiedziałem na Twój wcześniejszy komentarz, który nijak ma sie do mojego regionu. Odpowiedziałem Ci nie pod względem tego co mówi ten Wincenciak, tylko w odniesieniu do sytuacji jaka jest w moim regionie. Jestem z Dolnośląskiego i zima nie zaszczyciła moich okolic dużymi opadami śniegu, czy deszczu. Jesteśmy w deficycie wody, a przed nami bardzo ciepły tydzień jak na luty. Temperatury rzędu 12-19 stopni o tej porze i przy niskich opadach to chyba nic normalnego, nie uważasz? Pola mam płaskie, bez nachyleń i zastoisk wodnych. Dla mnie osobiście to prawo o wysiewie azotu powinno być zmienione pod kątem regionu, a najlepiej żeby każdy rolnik mógł sam ocenić sytuację na swoim podwórku. Gdybym mieszkał we wschodniej części Polski gdzie jest ziemia jescze zamarznięta i śniegu na polu dostatek, to nie pisałbym tutaj, że wysiew azotu na rzepak jest zasadnym. Natomiast mieszkam w innym regionie, gdzie uważam że wysiew nawozu pod koniec ostatniego tygodnia był zasadny, a przez zakaz urzędowy nie można było wjechać. Sytuacja się zmieni pod koniec tygodnia, bo przy tych temperaturach na dniach powiat zapali się na żółto, natomiast wjazd w pole będzie utrudniony lub niemożliwy, a wegetacja ruszy pełną parą. Dlatego zanim coś napiszesz żeby zabłysnąć, to sprawdź jak wygląda sytuacja w innym regionie, a nie tylko zza okna.