Skocz do zawartości

MatLit

Members
  • Postów

    111
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MatLit

  1. MatLit

    Rozsada Selera

    Na jaki areał? Wszystko na póżno?
  2. Przecież widać, że wypalane.
  3. W stanie, w jakim go kupiłem mniej. W dobrym stanie więcej. I u nas handlarz go nie musi sciągnąć zza granicy i zarobić?
  4. 103,8€/ha. Oprócz tego u nas były chyba tylko 2 tury młodego rolnika, w Polsce sami wiecie ile. O modernizacji i innych projektach nie wspomne. Całkowicie Polska jest dla nas wzorem wykorzystania funduszy unijnych, u nas idzie to trochę gorzej, nie tylko w kwestiach rolnictwa. I na tym kraju to widać, pamiętam jakie drogi u was były 15 lat temu i jakie są teraz, u nas jest raczej na odwrót. I już nie wspomne jak u was budują autostrady. U nas w 2022, 2023 i 2024 razem zakończyli 5 km autostrad w całym kraju, oczywiście winieta podrożała o 50 %.
  5. Za dużo się nie zmieniło, państwo nadal bardzo mało inwestuje w komasację, więc wciąż mamy PGR-y, choć u nas nazywają się one po prostu poľnohospodárske družstvá (w dosłownym tłumaczeniu ,,spółdzielnia rolnicza”) i nigdy nie były określane jako państwowe. Na przykład w naszej wsi mamy 1400 mieszkańców i 1900 ha, z czego około 1400 ha to lasy lub nieużytki leśne a około 500 ha to pola. Z tych 500 ha działki większe niż 1000 m² stanowią około 5 %, reszta jest mniejsza. Z kolei na każdą działkę przypada zazwyczaj 8–15 właścicieli (nie licząc działek budowlanych). Zatem spółdzielnia ma idealne warunki do działania, bardzo często tam jest korupcja powiązana z polityką lub mafią. Spółdzielnie wyglądają jakby czas zatrzymał się tam w latach 60., jeśli chodzi o budynki i metody pracy, z wyjątkiem nowych maszyn. W naszej wsi z działalności rolniczej utrzymuje się tylko 3 lub 4 gospodarzy, z czego tylko jeden posiada ponad 80 ha. Znaczy to jednak wiele lat walki z spółdzielnią w sądach o ziemię, którą dzierżawił, ale nie mógł jej uprawiać. Inną drogą jest koszenie i wypasanie różnych stoków i nieużytków. Oprócz nich jest jeszcze kilku mniejszych gospodarzy hobby – trochę ziemniaków, zboża, krowa bądż byk, świnia, owce. W sąsiedniej wsi odbyła się komasacja. Wieś ta liczy 3090 ha, z czego około 2000 ha to ziemia rolna. Z tej ziemi miejscowa spółdzielnia uprawia mniej niż 150–200 ha, reszta należy do rodzinnych gospodarstw, z których cztery są większe – ponad 100 ha, reszta to mniejsze gospodarstwa. Oczywiście, nie wszędzie w kraju jest tak samo. W innych rejonach spółdzielnie nie mają problemu z wydawaniem swojej lub wydzierżawionej ziemi, ale nie ma tylu chętnych, co u nas. Oprócz problemów z ziemią również w wielu innych kwestiach sytuacja jest gorsza niż w Polsce. U nas drożej kupuje się i taniej sprzedaje, przepisy są bardziej restrykcyjne, świadomość społeczna mniejsza, ziemia jest bardzo droga (u nas najtańsza ziemia kosztuje około 5 € za m² a nawet do 100€, mamy inną klasyfikację gleb, ale odpowiada to mniej więcej polskiej klasie 6, € bardzo rzadko 5 a żyjemy w górach), dopłaty i projekty są niższe i gorzej wypłacane, brak rynków hurtowych itd. Jedyne co jest lepsze to ceny dzierżawy – najwięcej jest na południu, w rejonie Żitnego Ostrowu (czarnoziemy), gdzie kosztuje około 200–300 € za ha, u nas natomiast 30–100 €. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego w Polsce często dzierżawy odbywają się bez umowy a właściciele bierzą dopłaty. Słowacja jest bardziej kraj Zetora niż Czechy, głównie tutaj na Orawie. U nas we wsi na 400 domów jest tak na oko 300 ciągników, z tego inne jak Zetory mniej niż 20. Do największego sprzedawcy używanych Zetorów co najmniej w Czechosłowacji (bardziej bym powiedział w Europie jak nie na świecie) mam około 200 metrów, do chyba największego sprzedawcy części nowych i używanych do Zetorów na Słowacji mam około 1 km. Więc z częściami nie ma problemu i jak jest, to sobie tą częśc jako inżynier technolog dorobię. Tak, w tym akurat 100 mm, np. w 69 jest 102 mm. Tutaj na kolumnie trochę widać mój kolor (RAL1020) vs. ten oryginalny. Ten złoty kolor był tylko na eksport i tylko do 3. modernizacji.
  6. Szczerze mówiąc nie wiem. Choć ten ciągnik pochodzi z Austrii, nie rejestrowałem go na normalne tablice rejestracyjne, tylko na tzw. farmerskie. Wiem jedynie, że przy rejestracji pojazdu sprowadzonego zza granicy trzeba mieć żółty dowód rejestracyjny z kraju pochodzenia. Reszty nie wiem. Nie mam umowy z Austrii, ale powinno dać się go zarejestrować. Choć przepisy mogą się różnić – to, co jest wymagane na Słowacji, niekoniecznie musi obowiązywać w Polsce. To przegłądaj też bazoš.sk, u nas jest w przeliczeniu na mieszkańca na pewno więcej ciągników jak w Czechach.
  7. Ja trochę tak, ale nie jest to tutaj w okolicy coś powszechnego. Może 1 na 500 osób umie po polsku. Potem są jeszcze górale, ale ci mają trochę inną mowę niż polscy górale. Dzięki, było przy nim dużo pracy, żeby go doprowadzić do tego stanu
  8. Tak, powiat Tvrdošín, nie całe 10 km od przejścia granicznego Trstená - Chyżne
  9. Jak to jest możliwe, że udało Ci się go zarejstrować jak ma kierownicę po prawej stronie? U nas na Słowacji to nie możliwe. Angliki mają tylko ludzie mieszkający gdzieś na skraju wsi, którzy zaraz za domem mają polne drogi i jeżdżą bez rejestracji.
  10. Popieram kolegów powyżej. Od siebie dodam: oprócz FB warto również IG, regularna aktywność, inwestycja w reklamy na FB i IG. Na Twoim miejscu rozważyłbym udział w dobrym szkoleniu z copywritingu, a także z marketingu. W przyszłości warto pomyśleć o poszerzeniu asortymentu, aby mieć większą różnorodność produktów. Dobrym pomysłem jest także podpatrzenie działań tych, którym idzie to całkiem dobrze, np.: https://www.facebook.com/FarmaMojOwoc i https://www.facebook.com/profile.php?id=100076107867663 Albo u nas na Słowacji wzór do naśladowania: https://www.facebook.com/jahodymocarany Jak widać, 48 tys. obserwujących na FB i dodatkowo ponad 3600 na IG. Z tego, co wiem, mają aktualnie ponad 4 ha truskawek i jeśli się nie mylę 5,5 ha ziemniaków. Sprzedają praktycznie wszystko w detalu prosto z podwórka, nie jeżdżą na targi ani nic podobnego. Myślę też, że pomaga fakt, iż mieszkają w mieście liczącym 35 tys. mieszkańców, a 60 km od nich jest miasto z populacją 230 tys. Z drugiej strony jest to dosyć uboga część Słowacji i jedna z dwóch nizin na Słowacji z bardzo dobrą glebą, więc konkurencja na pewno jest spora. Czeka Cię dużo pracy, trzymam kciuki!
  11. Ja pracowałem sporo z różnymi markami narzędzi profesjonalnych, głównie Makita, DeWalt, Festool, Metabo, Hilti, i Bosch. Przeważnie przy stolarce, ale nie tylko. To tak samo jak z Fendtem – mają świetne ciągniki, ale na przykład maszyny zielonkowe czy kombajny już nie są najlepsze na rynku. Dla przykładu, akumulatorowa młotowiertarka Hilti i Festool mają taką samą moc, ale ta od Festool jest znacznie lżejsza. W domu korzystam głównie z elektronarzędzi DeWalt, Metabo i Makita. Coraz więcej idę w kierunku DeWalt. Od Yato mam wiele narzędzi ręcznych. W pracy używamy Fein, Festool, DeWalt, a także kilka narzędzi Milwaukee i innych marek. Na przykład szlifierki kątowe (najwięcej mamy ich chyba od Fein) pracują u nas często nawet po 18 godzin dziennie.
  12. Urodziłem się na Słowacji, całe życie mieszkam na Słowacji. Moi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie pochodzą ze Słowacji — przynajmniej przez ostatnie 100 lat nikt z moich przodków nie był Polakiem 😁 Jeśli chodzi o język polski, to jestem samoukiem. Zaczęło się w dzieciństwie od oglądania filmików rolniczych na YouTube. Pomaga mi chyba też to, że mieszkam w linii prostej około 7 km od granicy (mam 12 km do Chyżnego), więc często używam i szlifuję ten język. U nas wiele rzeczy kupuje się i załatwia w Polsce, bo u was jest taniej kupować a drożej sprzedawać niż u nas, a także macie dużo lepszy serwis. No i oczywiście, gdy piszę, mam więcej czasu, żeby się zastanowić, więc na pewno piszę poprawniej niż mówię 😁
  13. W tej Letovice jak na zdjęciu jest trochę lepiej, jak w tej z Brna. W brnienskiej po prostu przerobić na nowszy typ - od 5. modernizacji wzwyż.
  14. Da się to zrobić, tylko wymaga dosyć wielu przeróbek. U nas na Słowacji jeździ kilka takich. Ale według mnie zmiana biegów jest wygodniejsza tak, jak tutaj – zwłaszcza że w 4. modernizacji jest dłuższa dźwignia i dłuższa kolumna kierownicy. Z drugiej strony od 5. modernizacji kabina jest oddzielona od silnika, lepiej się tankuje i zegary są lepiej umiejscowione.
  15. https://www.kubikzetor.cz/katalogy-zetor/ur-i-proxima/5211-7745/rejstrik-9/
  16. MatLit

    Ursus 1012

    Nie wiem, jak u was w Polsce, ale u nas na Słowacji zawsze sprawdzają podczas przeglądu rozmiar opon według dowodu rejestracyjnego. W dowodzie też jest zapisane, które osie są napędzane. Od Zetora da się kupić jakiś dokument o dołożeniu przedniego napędu i wtedy bez problemu można to zapisać w dowodzie. Tylko ten dokument kosztuje około 4000 €, jeżeli dobrze pamiętam. U nas da się to zrobić inaczej – wyrejestrować pojazd i zarejestrować na tzw. rejestracje farmerskie (farmárske značky). Na początku jest trochę papierologii, ale przegląd przyjeżdża zrobić stacja diagnostyczna do domu bądź na wieś i przez 10 lat można jeździć bez konieczności robienia przeglądów. Wystarczy tylko opłacić ubezpieczenie. Da się w ten sposób zarejestrować każdy pojazd rolniczy wyprodukowany do 2009 roku. Na takich rejestracjach można jeździć tylko w obrębie ewidencyjnym, gdzie ma się pola, z wyłączeniem dróg pierwszej klasy (coś jak w Polsce drogi krajowe i wojewódzkie).
  17. MatLit

    Ursus 1012

    Tak, na przeglądzie zawsze.
  18. Możesz dodawać, co chcesz. Jako inżynier technolog mówię ci, że to nie wytrzyma. Mogłeś to najpierw trochę rozrysować, poszukać informacji w internecie i policzyć, jakie profile są potrzebne. Statyka jest na pierwszym roku studiów, a sprężystość i wytrzymałość konstrukcji chyba na drugim. To naprawdę nic skomplikowanego – wystarczy kalkulator i matematyka z podstawówki, jeśli chodzi o tak proste belki.
  19. Dziękuję, Twój tez bardzo ładny, choć jak widać światła też już nie są oryginalne O tapicerce na błotniki nie myślałem, były dosyć zgnite nawet bez tapicerki. Mój jest z Austrii, tam go kupił w roku 1980 jeden pan mieszkający może kilometr od Czeskiej granicy, v 97 go odziedziczył jego syn i w 2022 go kupiłem ja, więc można tak naprawdę powiedzieć, że po pierwszym właścicielu Mój miał w czasie kupna ponad 4500 mtg i większość też nie była rozkręcana. Był tylko wymieniany blok za nowy i 1 głowica (chyba nie spuścili wodę na zimę), wymieniana pompa hydrauliczną i zarazem dorobione coś na styl power beyond, było dorobione wspomaganie i to chyba tak naprawdę wszystko jeżeli chodzi o większe rzeczy, napewno skrzynia, tylny most, przednia oś itp. nie były nigdy rozkręcane. Kolor jeszcze też był oryginalny, ale kilka ostatnich lat ciągnik kręcił paszowóz i jak widać na zdjęciach przed remontem, blacharka już potrzebowała trochę uwagi. A na zdjęciu jak wyglądał jako nowy pod koniec 1980 To szukaj u nas na Słowacji bądź w Czechach. Najwięcej ich znajdziesz na bazos.sk albo bazos.cz. To jest u nas największy portal ogłoszeniowy.
  20. A co Valtra T bądż Q? Q chyba będzie już za droga, ale T myślę, że w cenie podobnej do MF.
  21. https://cpq.agcocorp.com/masseyferguson/customer/cs_SK/wholegoods/products Tu jest konfigurator MF, oczywiście, jak w każdym, cenę należy pomnożyć przez 0,6–0,65.
  22. Zetor 5911 - przed i po Na 98 % gotowy
  23. Z doświadczenia z czystym sumieniem polecam Tehnos, naprawdę warto. Agro Marek tego bardzo dużo sprzedaje po całej Polsce i trochę też u nas na Słowacji. Rozważyłbym też Kverneland i Kuhn. Jako technolog ci mówię, że w większośći nie masz racji. Średnica wałka ma być w rozsądnych granicach, ale czasem trochę mniejsza jest lepsza jak większa pod względem wyważenia. Bardzo istotny jest gatunek stali i jeszcze istotniejsza jest technologia produkcji. Ta w większośći przypadków najbardziej wpływa na trwałość danej maszyny. I ilośći pasków za bardzo nie rozumiem, dla czego na przykład 4 paski A13 są lepsze jak 3 paski B17 lub BB17?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v