Ale co to ma do tego... Mi w domu niczego nie brakowało, ale jak miałem swoje fanaberie to szedłem agrest obierać, potem jak trochę mnie wyciągło to przy meblach jebać... Ale to tylko przez moje fanaberie i tyle. Nic tylko cieszyć się z obrotnych rodziców którzy mogą zapewnić dziecku takie rzeczy. Wbrew pozorom niczego to nie uczy... Jak ktoś rozsądny z natury to nie straci na tym, a jak ktoś nie rozsądny to nawet ciężka praca niczego go nie nauczy... No, ewentualnie kombinatorstwa...
Ale co to ma do tego... Mi w domu niczego nie brakowało, ale jak miałem swoje fanaberie to szedłem agrest obierać, potem jak trochę mnie wyciągło to przy meblach jebać... Ale to tylko przez moje fanaberie i tyle. Nic tylko cieszyć się z obrotnych rodziców którzy mogą zapewnić dziecku takie rzeczy. Wbrew pozorom niczego to nie uczy... Jak ktoś rozsądny z natury to nie straci na tym, a jak ktoś nie rozsądny to nawet ciężka praca niczego go nie nauczy... No, ewentualnie kombinatorstwa...