Łubin na zwięzłej ziemii poszedł chyba za plytko i męczy go oprysk doglebowy (tak sądzę) bo dalej na piasku jest już zielony. Można go czymś realnie wspomóc, odratować? Siarczan magnezu? Czy to już bez sensu.
Na zdjęciu widać miejsce przejścia z żółtego w zielony.
Mogą to też być jakieś zaległe herbicydy dwa lata temu była tam kukurydza, ogolnie pole bardzo zaniedbane i zajeżdżone, że nie szło przeorać na jesień stąd łubin żeby trochę poprawić strukture.