Produkcja powinna być tania i ekonomiczna a nie wysoka. Nic nie szkodzi na przeszkodzie by np. wymieszać z nawozem nasiona koniczyny i rozsiać. Teraz z raz na dwa lata jeden pokos będę opuźniać by łaki się regenerowały.
Tylko że, rząd bierze kasę na 500+ miedzy innymi z Twojego portfela tylko bierze więcej a daje mniej. Na przełomie XIX i XX wieku w USA rodziły sie fortuny od pucybuta do milionera bo nie było praktycznie podatków. Wystarczy ludziom nie zabierać a każdy sam się zatroszczy o siebie i swoich bliskich. Polacy po okresie PRL są przyzwyczajeni, że to państwo ma o nich dbać i ma mówić co jest dla kogo dobre a co nie. Trzeba paru pokoleń by to się zmieniło.
Ten kto rządzi może być zadowolony i raczej nie wiemy kto to jest. PO to już najgorsze co mogło być, PiS nie lepszy ale lepiej jak jest mniejsze zło. Politycy pięknie podzielili naród w myśl zasady,dziel i rządź. Dalej się spierajmy ta czy inna partia podczas gsy wszystkie są przeciwko nam.
Nawet jeśli wilgoci było by mniej a nie wiemy jak bedzie z opadami, to i tak warto bo ryzykujemy słabsze wschody za to użyźniamy glebę w długiej perspektywie (siejąc poplony systematycznie)
Trochę poczytałem Twoje posty i ciekawe rzeczy piszesz. Parę razy słyszałem wypowiedzi bezorkowców, że PiK nie stosują bo nie trzeba. Myslałem, że znasz metodę Stosowałeś juz węgiel brunatny jako nawóz? Zamierzam zrobić z tym małe doswiadczenie na kawałku pola.
Kilka lat temu talerzowałem pole kuzynom, 800kg Bomet zapadał się w ziemi do tego tego stopnia, ze musiałem trzymać talrzówkę na podnośniku bo piach przesypywał się przez oś. Pamiętam jak miałem wtedy pewność, że talerzowanie tam wystarczy.
ppp, czytałem ten artykół bo mnie zaciekawiłeś, właśnie taki siewnik miałem na myśli tylko ja zamierzam wał zrobić na podobe Kockerling
Jeśli siałbym w poplon to wiosna w rosliny jare które przemarzły przez zimę, ozime po gruberze a jeśli było by to mozliwe to prosto w ściernię.
Damian, talerzówką zapada się po oś ? Jeśli tak to moim zdaniem czym nie zrobisz to będzie dobrze bo taka lekka gleba jest naturalnie napowietrzona i nie zbija się jak np. glina.
Ciekawa dyskusja się wywiązała. Mam żyto bezorokowe, po żniwach dwa razy płytko talerzówka V, gruber na ile się dało, nawóz, uprawowy i siew. W tym roku zamierzam całkowicie zaprzestać orki. Planuję jedynie jesienią stosować obornik na to gruber i siew poplonów jarych. Pod ozime nawóz gruber z wałęm na głęboko i siew. Siew jest największym wyzwaniem dla nie dużego gospodarstwa w tej technologii i myślę by nabudować siewnik na ramę starego kultywatora i wysiewac zboże za redlicą na podobieństwo Farmet Premium NS. Pytanie tylko czy da radę posiać owies w przemarznięty poplon wiosną w jednym przejeździe bez wcześniejszej uprawy?
Extrabyk, mamy dwie pory roku suchą i deszczową, dlatego jedynie bardzo wczesny siew albo ozime. Uprawa jak najmniej przesuszająca glebę najlepiej no-till.
Rock, długo jesteś po jasnej stronie mocy? Gleba jakoś się zmieniła? Ja bym odstawił pług, życie glebowe miało by się jeszcze lepiej.