Ile uncji złota można było kupić za ten przykładowy traktor a ile teraz? To że kiedys kosztował nowy np 80tysi a teraz używany 90tysi to nadal jest strata. Złotówki, euro czy dolary (oraz każdy inna waluta fiducjarna), nie ma żadnej wartości. Nie są to pieniądze a oficjalne środki płatNICZE (płać niczym). Przeliczajcie wszystko na złoto bo to jedyny prawdziwy pieniądz.
https://www.youtube.com/watch?v=2p4yS9IUpnc
https://www.youtube.com/watch?v=7ehQQa7nZuI
https://www.youtube.com/watch?v=EiO-4t5t7qc
Czemu nie zrobiłeś głęboszem zamiast orki? Moim zdaniem jak ciężko się uprawia i gleba strasznie zbita to wina tego, że mało materii organicznej przez co życie glebowe kuleje i w efekcie skała zamiast pulchnej gleby. W tym sezonie pod ozimie zaorałem pole ze względu na zielsko po łubinie a jestem zdania, że lepiej zaorać niż pryskać.
Różne, jak się uda kupić, teraz praktycznie same czarno białe hf i ncb. Mam jałóweczkę po swojej krowie mieszance z simem pokrytej przez byka ncb i kilka z zakupu. Plan mam zacielać simentalem i jakby miały dość mleka to dokupować dodatkowe ciele albo po 3 miesiącach kolejny cielak. Preparat coraz droższy, każdy dobrego cielaka trzyma dla siebie. Mam też byczka po krowie 50% Angus i tym samym byku co jałóweczka, nie ma porównania do przyrostów i wygladu do cieląt z zakupu. Krowy niestety sprzedałem z braku miejsca ale teraz 3-5 sztuk chcę trzymać.
Zawsze to lepiej na pełnym mleku odchować i cielak swój lepszy niż z zakupu. Mam zamiar zostawić kilka jałóweczek czarnobiałych na krowy, z jedną do dojenia a do reszty dosadzał będe cielaki.
Robiłem nie raz bez orki i było ok, zachwaszczenie nawet mniejsze ale przejazdów więcej, obecnie myślę nad tym by w płodozmianie orać może nie zawsze ale orać, orać płytko po wcześniejszym głęboszowaniu na ok 40 cm, płytka orka w jednym przejeżdzie możliwe, że zrobi mniej krzywdy dla gleby niż kilkukrotna uprawa np. gruberem
w takiej sytuacji trzeba planować z wyprzedzeniem wydatki i przychody, robić budżet na cały sezon i się go trzymać. warto również mieć poduszkę finansową pozwalającą na przynajmniej pół roku finansowania gospodarstwa. sprzedając bo gotówka potrzebna na wczoraj ma się gwarancję sprzedaży po najniższych cenach
Niezgodzę się. Przy uprawie zbóż i sprzedaży słomy bilans materii organicznej wychodzi na minus nawet siejąc poplon. Njalepsze rozwiązanie to zostawić słomę i posiać poplon.
Większość tych mądrali z yt to zwykli naganiacze, mają kasę od korpo. Zamiast oglądać ytbowych znawców czytajcie opracowania naukowe, prace magisterkie czy doktoranckie. Jest tego pełno w internecie. Najlepiej jak sami będziemi wyczuwać złoty środek między ekonomią a tym co dobre dla pola. Nie dajcie sobie wmówić, że bez glifosatu i nawozów nie da się gospodarzyć. Przedewszystkim trzeba stawiać na nawożenie materią organiczną, jak jest to obornik, jesli nie to tnij słomę. Gdzie się da to siejcie poplony nawet z tych nasion którymi dysponujecie. Lepiej posiać owsa na poplon niż zostawić puste pole.
Najtańszym polskim przetrząsaczem na pasek rozrzucić i talerzować, pod innym zdjęciem pisałeś że tona po 128 zł i trzeba na to 6 bel. Licząc 15 zł za prasowanie zostaje 6,33 zł za bele minus twoja praca i transport. Jednym słowem dokładasz do biznesu a jeszcze policz ile trzeba polifoski i innych nawózów by zastapić składniki zawarte w słomie o ujemnym bilansie materii organicznej już nie wspomnę.