Tak myślałem że to większy Twój rynek detaliczny a jak większy to i łatwiej upłynnić towar. Na lubelszczyźnie wątpię żeby takie coś się udało w detalu sprzedać we wrześniu czy pażdzierniku.
Jeszcze jako tako sprzedają powtarzająca san adreas w sierpniu przy sobocie ale to już nie takie ilości jak chociażby ostatniej truskawki gruntowej nie potarzającej malwiny.\
W niedrzwicy nie mam nawet grobów. Mo
Do marketów chodzą ci sami nasyceni klienci.
3- 3,5 miesiąca dostępności świeżej polskiej truskawki to jest naprawdę dużo.
Jak sadzisz w lipcu i zbierasz we wrześniu przyzwoity plon to ta sadzonka musi być naprawdę duża a zarazem plenna