"Zgłoście to jak najszybciej, ja nie chcę, by mój syn był dalej zagrożeniem dla innych. Przepraszam, nie wiem, czy mi kiedykolwiek wybaczycie"
Tak pisała Monika Kurska do rodziców Magdy , matka Zdzisława Kurskiego, który wielokrotnie zgwałcił 9-cio letnią dziewczynkę.
Ojciec Jacek Kurski naciskał w tym samym czasie prokuraturę wykorzystując swoją pozycję, by ta umorzyła sprawę. I tak właśnie się za czasów PiS stało.
Dwie prokuratorki, których nazwiska wymieniane są w sprawie — referent umorzonej sprawy Grażyna Wawryniuk oraz jej przełożona w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy, Teresa Rutkowska-Szmydyńska - w związku z przeprowadzonym audytem, mogą mieć kłopoty. Ich sprawą zajął się Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.
Oby obie pisowskie funkcjonariuszki poniosły najsurowszą karę.