Gdybym zarządzał ppz Trzemeszno to bym olał podwyżkę na ten sezon chyba ,że ludzie zaczną wyrzucać sadzeniaki lub podpisywać kontrakty z innymi firmami , a dopiero za rok cenę porządnie zwiększyć dodatkowo zarabiając na sprzedaży sadzeniaków myślę , że taki trend myślenia przyświeca ludzią rządzącym ppztem - są bardzo wyliczeni . Dla mnie to będzie ostatni rok uprawy skrobi nie chce się czuć jak śmieć pomiatany po kątach.