W żniwa wiadomo że jest podaż większa, ale ten rok nie ma się co oszukiwać w skali kraju był cieniutki, ja akurat nie narzekam, ale niedaleko mnie na ziemiach pod lasami na wiosnę mimo opadów taka bidusia była że co tam miało sypać, a co dopiero jak tu wstawiali popalone na siano przed wykłoszeniem i bajanie o wielkich zbiorach można sobie wsadzić między bajki.