Skocz do zawartości

dariusz86

Members
  • Postów

    230
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez dariusz86

  1. dariusz86

    Bogballe

    Kurcze, z tego co piszesz to ten rozsiewacz jest naprawdę banalnie prosty i chyba go kupię. Jak patrzyłem sobie Vicona rotaflow to tam trzeba doktorat mieć aby go ustawić. Podobnie z niektórymi modelami amazone. A podejrzewam że taki bogabelle 10 letni będzie jednak lepiej i dokładniej siał od amazone z lat '90.
  2. dariusz86

    Bogballe

    Tak, ten co chcę kupić czyli L1 Plus ma w standardzie wysiew graniczny i krańcowy. Jestem ciekaw też jak działają te talerze co się odwrotnie kręcą i czy dzięki temo np mniej nawozu leci na ciągnik. Wiem że są osłony. Moja unia też miała. Ale mimo to musiałem dorabiać sam dodatkowe osłony z gumy bo nawóz leciał mi na ciągnik.
  3. dariusz86

    Bogballe

    A powiedz mi proszę, czy w Bogballe robi się jakoś próbę kręconą? I najważniejsze? Dożo zabawy jest z ustawieniem siewu granicznego?
  4. dariusz86

    Bogballe

    Właśnie zależy mi na tym aby rozsiewacz był zdrowy. Nie chcę kupić kolejnego próchna. Jeszcze Vicon ten nie jest najgorszy i da się trafić ładny egzemplarz i świeży ale z kolei vicon z tego co słyszałem od użytkowników, ma bardzo delikatne przekładnie a koszt jej wymiany jest taki, że lepiej kupić nowy rozsiewacz a ten sprzedać na części bo będzie taniej. A jak kupowałeś swój to widziałem już pierwsze ogniska korozji czy wyszły w trakcie użytkowania? Bo ten co oglądałem to jakieś niewielki punktowe ogniska miał tylko tam, gdzie ktoś uszkodził lakier. Ale to była bardziej patyna niż rdza. Poza tym zdrowizna. Farba trzymała się jak przyklejona, zero purchli. Praktycznie każdy egzemplarz Ruach/Kuhn jaki oglądałem miał taką rdzę że farbę do góry unosiło a jak się dotknęło w tym miejscu to kawałki ramy w rękach zostawały. Rozsiewacze fajne ale rdzewieją tak jak to polskie gówno.
  5. dariusz86

    Bogballe

    Kupiłeś może ten L1 Plus? Bo też szukam opinii o nich. Generalnie szukam rozsiewacza już długi czas. Budżet to 10tys max. Pojemność max 1000l i koniecznie na hydraulice. No i jest problem bo Rauch/Kuhn to totalna zgnilizna. Amazone nie wiele lepszy a jak coś ładnego to albo drogie albo powyżej 1500l+ a mi taki nie potrzebny. Miałem na oku vicona ale ktoś mi dosłownie na kilka godzin przed moimi oględzinami sprzątnął no i teraz zacząłem zastanawiam się nad Bogballe. Podoba mi się w tych rozsiewaczach to, że w stosunkowo niewielkiej cenie można mieć świeży rozsiewacz i o dziwo w super stanie. Nie wiem czy to zależy jak kto dba czy jak ale rozsiewacze bogballe w porównaniu z amazone czy rauch, są o wiele mniej skorodowane. Ten co mam do kupienia, L1 Plus jest bodajże z 2015r i wygląda jak nowy. Ok, jest duży ale nadstawki ściągam i mam tyle litrów ile dokładnie chcę a nadstawki mogę sprzedać i trochę kasy odzyskam. Co myślcie? Brać jak jest sprawny czy jednak amazone lepszy?
  6. Dzień dobry, Zakupię rozsiewacz do nawozów firmy VICON. Interesują mnie mniejsze modele, takie max do 1000l ale nie mniejsze niż 500 - 600l, tak aby wszedł mi big bag mocznika. Szukam czegoś w ładnym stanie, nie zgnitego, zadbanego, bez luzów. Jedyne wymagania jakie mam to hydraulika. Może ktoś ma albo zajmuje się sprowadzaniem maszyn i byłby w stanie pomóc. Budżet to tak max 8000zł. Z tego co przeglądam ogłoszenia to one tak stoją między 5 a 8 tysięcy. Jak będzie naprawdę jakiś wyjątkowo ładny to wiadomo że dorzucę ale nie chcę przekraczać kwoty 9000 - 9500zł. Proszę o kontakt w wiadomości prywatnej jeśli ktoś coś takiego posiada. Był niedawno do sprzedania ładny egzemplarz od pierwszego właściciela za 7000zł i zrobiłem wielki błąd że nie dokonałem rezerwacji. Planowałem w sobotę pojechać obejrzeć a ogłoszenie już zdjęte, rozsiewacz poszedł. Stał 2 dni :(. Także szukam dalej.
  7. dariusz86

    Poplony

    Cześć, Panowie, w tym roku będę pierwszy raz siał na poplon mieszankę łubiny wąskolistny niebieski z grochem w stosunku 3:2 czyli na 5kg gotowej mieszanki, 3kg to łubin a 2kg to groch. Wysiać tego chcę 170 - 180kg/ha. Powiedzcie mi proszę, czy warto taką mieszankę na kilka godzin przed wysiewem namoczyć w wodzie? Siał będę rozsiewaczem do nawozów. Łubinu i grochu nie siałem jeszcze nigdy a gdzieś tam mi się obiło o uszy że rośliny strączkowe przed siewem dobrze namoczyć bo wtedy szybciej kiełkują a że siew będzie na poplony, w pierwszym tygodniu sierpnia więc każdy dzień się liczy.
  8. Ale ja nie napisałem że zamierzam dawać 2t sypkiego. 2t dawałem granuli. Sypkiego mam zamiar dać 6 - 7t/ha a taka ilość na pewno zrobi o wiele lepszą robotę niż 2t granuli która potrzebuje dodatkowo wody do rozpuszczenia a jak jesień będzie taka sama jak wiosna i lato no to ta granula będzie z rok na polu leżała. Tylko te 6/7t mam zamiar dać na działki pod zbożna. Natomiast mój post dotyczył tego, ile ton sypkiego wapna na hektar, można bezpiecznie dać pod działki z ziemniakami. Granuli dawałem pod ziemniaki chyba 600 albo 700kg na hektar. A sypkiego? 2t to bezpieczna dawka czy za dużo? Dodam, bo nie wiem czy pisałem, że po wapnowaniu działki będą talerzowane i idzie poplon, później ponownie talerzówka i orka na głęboko i dopiero po uprawie wiosną, będę w to sadził ziemniaka.
  9. Tylko 2 tony sypkiego z morawicy kosztuje mnie z transportem 220zł a 2 tony wapniaka granulowanego kosztuje aktualnie jak się dowiadywałem 1000zł więc jest subtelna różnica. Do tego 1000zł muszę jeszcze też doliczyć transport. Oczywiście da się go kupić taniej bo są oferty i po 400zł za tonę ale warunkiem jest zakup całego samochodu czyli 24t co daje 9600zł + koszt transportu a za 27t węglanowego płacę niespełna 3000zł. Jeśli dla kogoś ponad 6000zł różnicy to mało no to podziwiam. Widać są jeszcze w polsce bogaci gospodarze.
  10. Cześć, W związku z tym, że w tym roku kończę z używaniem granuli na rzecz wapna sypkiego, chciałbym się Was poradzić w jednej kwestii. Może na początku czemu nie granula. Po pierwsze, wapniak kornicki którego używałem, znowu podrożał to raz. A dwa, po 3 latach stosowania 2t/ha, ph podskoczyło mi zaledwie o jakieś 0.7 - 0.8. Szkoda pieniędzy. Może i wygodne i dobre później na podtrzymanie ph ale jak chce się porządnie odkwasić i przebić ph 5.0 (u mnie na razie cały czas poniżej 5) to jak się nie da sypkiego to nic z tego nie będzie. Planuję dawać wapno węglanowe z morawicy. I teraz mam taki dylemat. Czy ktoś z Was sypał to wapno pod ziemniaka i byłby w stanie powiedzieć, jaka jest bezpieczna ilość? Oczywiście nie mam zamiaru dawać go przed sadzeniem. Wapno poleci zaraz po żniwach, prosto na ściernię gdzie dodatkowo później zasiany będzie poplon. Na jesieni talerzówka i orka. I dopiero wiosną po wstępnej uprawie, na tej działce chcę zasadzić ziemniaki. Czy 2t/ha będzie dobrą dawką czy za dużo? Nie chcę żeby mi poraziło ziemniaka parchem.
  11. Tak też myślałem. Ja do tej pory mikroelementy stosowałem w zbożach. W ziemniakach nigdy tego nie robiłem. Będzie to pierwszy raz a robię to tylko dlatego, że jak napisałem, zostało mi ich trochę a za rok je wyrzucę bo są ważne do grudnia więc szkoda a ziemniaki może skorzystają, tym bardziej że je lekko podmroziło, zwłaszcza kilka redlin. Siarczan magnezu to raczej na pewno wykorzystają z korzyścią bo moje gleby w magnez są bardzo ubogie niestety.
  12. Zgadza się, dlatego też na ten deszcz czekam. A czemu chcę dawać? Powiem tak, zostało mi jeszcze z innych upraw. Za rok się to już przeterminuje a ziemniaki te mikroelementy lubią. Czy znajdzie sobie w ziemii? Pewnie tak tylko u mnie jest ten problem że ziemia jeśli chodzi o kategorie agronomiczną jest średnia. W dodatku mam bardzo niskie ph, na poziomie 4.5 a działek pod ziemniaki celowo już na 2 lata przed sadzeniem, nie wapnuję intensywnie więc ta odbudowa ph jest nico dłuższa a jak wiadomo niskie ph, nie jest sprzyjające dla roślin aby te mogły sobie same te składniki z gleby pobierać. Nie robiłem niestety aż tak szczegółowych badań gleby natomiast w tych które robiłem, był między innymi magnez i u mnie zasobność jest bardzo niska. Dlatego chcę zrobić taki jednorazowy zabieg dolistny. Zaszkodzić na pewno nie zaszkodzi. Pomóc możliwe że trochę pomoże tym bardziej że tydzień temu miałem przymrozki i część redlin mi niestety liznęło także rośliny miały mały stres. Natomiast to czy są to śladowe pierwiastki to bym nie powiedział. O ile jeszcze dobrze pamiętam ze studiów, to akurat ziemniak mangan i cynk bardzo lubi. Któryś nawet chroni ziemniaka przed parchem ale już nie pamiętam który :). Poza tym w dokarmianiu dolistnym mikroelementami, działa się raczej profilaktycznie, nie interwencyjnie. Takie ilości jak 1l/ha bo tyle mi mniej więcej zostało każdego tych mikroelementów, zaszkodzić wydaje mi się że nie zaszkodzą. W najgorszym wypadku nic nie dadzą i tyle. Ale wracając do temu, rozumiem że po zastosowaniu takiej mikstury (oczywiście po deszczu) nie ma przeciwwskazań aby ziemniaka za ten miesiąc z hakiem powoli kopać?
  13. Cześć, Czy jest ktoś mi w stanie powiedzieć, czy stosując mikroelementy w ziemniakach (dolistnie) jest jakiś okres karencji? Chcę po najbliższym deszczu dać miedź, mangan, cynk oraz bor z tym że w drugiej połowie lipca, planuję pierwsze zbiory a w związku z tym, że nie mam doświadczenia w nawożeniu dolistnym, nie wiem czy jest to bezpieczne czy nie.
  14. Cześć, Panowiem potrzebuję Waszej konsultacji. Niestety w nocy z piątku na sobotę był u mnie przymrozek i kilka redlin ziemniaka mi zmarzło. Nie zmarzły całe krzaki bo na dole liście mają ale te górne już pospadały. Wczoraj wjechało 0.5l/ha ASAHI SL. Zabieg ASAHI powtórzę za jakieś 2 tygodnie. Jak myślicie, warto jeszcze teraz np w sobotę dać dolistnie siedmiowodny siarczan magnezu w stężeniu 5% czy jeszcze za wcześnie? Ziemniaki jeszcze nie kwitną ale już w fazie zwierania rzędów.
  15. Nie no jasne, malowane będzie pistoletem i zarówno podkład epoksydowy jak i akrylowy, mam z utwardzaczem. A czy akrylowy można kłaść na gołą blachę? Chodzi mi o te miejsca gdzie właśnie mi ta blacha prześwituje.
  16. No właśnie zakupiłem pierwotnie podkład epoksydowy bo wydawał mi się najrozsądniejszy ale lakiernik z którym rozmawiałem powiedział mi że podkładów epoksydowych nie wolno kłaść na stare powłoki choć zupełnie nie rozumiem dlaczego. Twierdzi że to podkład stosowany na gołą blachę w celu jej zabezpieczenia.
  17. Cześć Chciałbym zasięgnąć Waszej fachowej wiedzy na temat techniki jakiej powinienem użyć. Postaram się na początku krótko opisać problem. W związku ze zmianą kabiny która jest już razem z błotnikami tylnymi, chciałbym odświeżyć blacharkę w ciągniku, tak aby wszystko było pod kolor. Blachy są w bardzo ładnym stanie, zero rdzy. Są miejsce gdzie są poprzycierane do gołej blachy ale rdzy na nich nie ma. W tym momencie pomalowane są jedną warstwą farby akrylowej (jest to jeszcze oryginalna farba). Malowane były pistoletem, nie żadnym wałkiem czy pędzlem także nic nie odłazi. Nie chciałbym rwać tej farby do gołej blachy bo to tylko nie potrzebna robota, zresztą ktoś kto to malował przede mną, robił to bardzo oszczędnie ponieważ w wielu miejscach farba prześwituje. Na pewno całość będzie matowana papierem ściernym. Finalnie na całość pójdzie oczywiście farba akrylowa tylko mam ogromny problem z podkładem. Kompletnie nie wiem jaki zastosować? Od razu dodam że nie będę używał żadnej szpachlówki ani nic ponieważ blachy są naprawdę ładne jak na ciągnik. Co byście zastosowali na moim miejscu? Podkład epoksydowy? Podobno nie wolno go kłaść na stare powłoki. Kładzie się go co do zasady na gołą blachę. Podkład akrylowy? Już bardziej pasuje ale jak wspomniałem, mam miejsca, nie jakieś duże, gdzie widać gołą blachę. Po rozszlifowaniu będą to takie punkty ze 3 x 3cm. A podobno podkładu akrylowego nie wolno kłaść na gołą blachę. No i weź człowieku bądź mądry. Z jednej strony to tylko ciągnik ale z drugiej nie chcę aby mi to później złaziło. Myślicie żeby porobić takie łaty z podkładu epoksydowego tam gdzie jest goła blacha, przeszlifować i dopiero podkład akrylowy? Czy kłaść od razu na całość jakiś podkład? Tylko właśnie, jaki ...
  18. Tak, mam niestety głowice na jedyną dyszę i to mi wystarczało. Ale teraz chcę rozpocząć przygodę z RSM. Już zakupiłem sobie zbiornik, czekam na dostawę a RSM'u nie rozleję zwykłymi dyszami więc albo mnie czeka przekładanie albo wymiana głowic.
  19. Cześć, Podłączę się do tematu. Mam aktualnie w swoim biardzkim zamontowane głowice pojedyncze z niebieskimi rozpylaczami 0,3 które już powoli zaczynają lać i czyszczenie nic nie pomaga. Po prostu się już zużyły a w sumie u mnie już dobrych kilkaset hektarów opryskały więc mają prawo. Natomiast przymierzam się do rozpoczęcia rozlewania RSM'u a do tego potrzebne są dysze kropelkowe. No i teraz mam dylemat bo opinie naprawdę są przeróżne. Czy zostawiać stare głowice i tylko przekładać rozpylacze czy może wymieniać głowice na takie dwu albo trój pozycyjne np z Agroplastu? Jedni mi radzą żebym wymieniał sobie same rozpylacze bo te przekręcane potrafią się luzować i później cieknie z nich (podobno luzują się na tym mechanizmie obracania). Inni każą mi zakładać kilkupozycyjne bo to wygoda. A ja stoję po środku i nie wiem w którą stronę iść bo albo będę wymieniał całe głowice albo muszę już kupić nowe rozpylacze.
  20. Tak, już zamówiłem. I wymieniam wszystkie. Ja nie wiem co to jest u mnie założone i czy to w ogóle wąż do oprysków bo wygląda dziwnie. Na żadnym kawałku nie ma nawet odrobiony napisu aby sprawdzić co to jest. Nie jest to jakiś olbrzymi koszt bo za rolkę 25m zapłaciłem 150zł a będę miał już spokój pewnie do końca dni tego opryskiwacza. Nie będę dziadostwa robił i łatał odcinkami. Tak mógłbym robić jakby to kosztowało kilkaset złotych ale nie 150.
  21. Może, trudno to teraz powiedzieć :|. Zamówię chyba przewody firmy Agroplast. Oni produkują całkiem niezłe głowice to może i przewody mają dobre.
  22. No właśnie ja też widziałem że biardzki daje żółte węże a te są czarne stąd wniosek że były zmieniane. Dlaczego? Nie wiem. Może poprzedniemu właścicielowi coś je pocięło. Ja już miałem sytuacje że mi w rozsiewaczu szczury ponadgryzały węże hydrauliczne. Oczywiście nie przegryzły ich bo są zbrojone ale wierzchnią warstwę gumy pocięły.
  23. I jak patrzyłem w innych opryskiwaczach to te węże normalnie idzie palcami ścisnąć a to moje dziadostwo jest jak skała.
  24. Nie mam niestety teraz jak go rozłożyć ale specjalnie poszedłem i zrobiłem zdjęcia. Zobaczcie sobie jak jest spłaszczony. I myślicie że po rozłożeniu belki to się rozprostuje? Otóż nie, nie rozprostuje się. Jest twarde jak cholera i jak pryskałem to takimi kleszczami go formowałem.
  25. Wiesz co, nie wiem ile on ma lat. Ja go mam od 2015r i to jest jeszcze ten biradzki z okresu kiedy produkowali opryskiwacze z żółtymi zbiornikami. Bo teraz są już niebieskie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v