jak łąki daleko i trzeba sie pierdzielić na kilka przejazdów na skoszenie , zgrabienie i zbelowanie bądź samozbierającą to faktycznie szkoda nerwów , u znajomego do tego specjalnie stoi traktor i ścinacz cały rok zapięty , kiedyś siuntka z stalmechem a teraz 5320 z zametem, siadasz i jedziesz bo łąki blisko i jedna spora za oborą , pare minut w dobrej trawie i pełna cycepa
Michał bez bolsa dostaje pierdolsa
czemu marnuje potencjał ? toć się rozstali i może już kto inny uprawia ogródek