W sumie też tak myślałem, ale przyjmijmy, że pH będzie wszędzie takie samo i przyznają 1tone wapna/ha (9ton na całość).
Kupię 9 ton i dopłacę do wapna magnezowego i nikt mi tej różnicy nie zwróci. Gdyby był zwrot 100% to OK, zostawił bym na pryzmie i niech sobie, z łaski, rozsieje, ale tak to nie bardzo.
Zresztą z nimi oboma to ciężko, bardzo ciężko się dogadać.
Więc pytanie: czy można zbadać część działki, wziąć na to dofinansowanie, a pozostała część działki może czekać, aż np. za rok właściciel zbada pozostałą część i znowu wystąpi o dofinansowanie. Bo może za rok wziąłbym całą w dzierżawę, ale z tym właścicielem, jak pisałem wcześniej, ciężka sprawa...