Skocz do zawartości

krzychu121

Members
  • Postów

    9239
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez krzychu121

  1. Nie takie rzeczy się robiło kiedyś i nadal robi na świecie. Po prostu wmawia się nam że nie da rady lub zwyczajnie blokuje i niszczy. Jest wiele przykładów jak to u nas się nie opłacało albo nie było można a zachód kupił technologię za grosze i można.
  2. Ja bym powiedział że oni nie mogą wydobywać bo ktoś ich ,,krępuje”. Zresztą ostatni atak dobrze to pokazał. Tak samo jak i w Polsce. Surowców mamy pełno ale ,,nic się nie opłaca”. W myśl zasady ,,pieniędzy nie ma i nie będzie”. Budżet do obronę mamy podobny jak Turcja. I wystarczy popatrzeć czym Turcja dysponuje a czym Polska. Problemem nie jest ilość pieniędzy. Tylko gdzie te pieniądze giną po drodze. Jestem ciekaw jaka dywersja przykryją nowa afera korupcyjna u naszych braci. Jadzio pewnie znowu 100 mln dolarów wyciągnie ze swojej kieszeni i przekaże potrzebującym bo tak trzeba
  3. krzychu121

    Case mx 135

    Winna okazała się cewka. Po wymianie odpala i gaśnie bez problemu. @Rowan mam zamiar wyjąć akumulatory i schować je w piwnicy bo nie mam do wiosny roboty dla niego. Nie będzie problemu ze sterownikami itd jak nie będą miały prądu ?
  4. krzychu121

    Case mx 135

    Jesli to do mnie to ładuje 12 v. Byl mechanik i najprawdopodobniej cewka od gaszenia padła. Prąd dochodzi do obydwu. Jedna jakiś tam opór daje. Druga zero reakcji
  5. Dawno dostałeś ? Jaki oddział jesteś ?
  6. Dostaliście faktury z mlekpolu na maila? u mnie się spóźniają
  7. Wątpliwe. Chociaż nie mówię że nie można bo nie wiem. Ale na ewentualny brak prądu mam kupioną przetwornicę która przetwarza prąd z akumulatora i dwie czy trzy pompki mogą na tym chodzić kilka godzin. Więc nawet jak nie ma prądu to ogrzewanie w domu jest. A już w naprawdę kryzysowej sytuacji z brakiem prądu przez dobę czy dłużej to ta przetwornice można podłączyć do aku do samochodu. I wtedy taki samochód spala ten litr paliwa na godzinę a pompki i piec pracują dzięki czemu mamy ciepło w domu. A i można akumulator przy okazji ładować żeby na noc samochód nie musiał być odpalony
  8. Piec 30 KW jak dobrze pamiętam. Do ogrzania dwie kondygnacje po jakiejś 140 m2 każda. Ale myślę zmienić bo mam drugi prawie nowy tylko z płaszczami pionowymi i bez bufora był za duży dla nas. Trzeba było go kisić na 50 stopni i wszystko się lało w kominie. I czyszczenie komina było co 2 miechy. A ma prawie x2 komorę na drzewo taką jak ten aktualny. Teraz to na piecu ustawiam 80 stopni i komin profilaktycznie tylko raz w roku ,,czyszczę” o ile można to tak nazwać bo jest czysty. Nic się nie osadza przy takiej temperaturze. Tylko ten mały zasyp trochę denerwuje. Jak nie było bufora to było ok. Nie pamiętam już ile kosztował. Do podłączenia to pompka do mieszania i naczynko mi hydraulik zamontował. Zbiornik wpięty pod instalacje od podłogówki i grzejników. Pompka jest automatyczna. Miesza wodę jak potrzeba. W sensie jak temperatura wody w układzie spadnie do zadeklarowanej wartości to się włącza. O tym pisałem wcześniej. Jak się nie ma drzewa to ogrzewania na drzewo się nie zakłada. Ale jak drzewa opór to głupota płacić za coś innego. Jaka temperatura w domu i ile m2 do ogrzania ?
  9. Czy ja wiem czy dużo. Piec rozpalam rano jak idzie się do obrządku. Po obrządku podkładam do pełna i do wieczora z bani. Wieczorem przy obrządku ta sama sytuacja. Bufor 1000 l załatwia sprawę. Drzewo robione jest przy okazji jakichś przecinek lasu albo kasowania miedź na łąkach. Później najmuje dwóch ludzi i za 3-4 dniówki mam drzew narobionego na całą zimę. A w domu około 24-25 stopni. Są małe dzieci to raz a dwa że lubię w domu na krótki rękaw i w kapciach chodzić. Pompa mega wygodna . A jak wiadomo za wygodę się płaci. Najtańsze źródło ogrzewania zawsze będzie takie ktore ma się swoje. Mając kilka ha lasu i do skasowania kilka miedz nie wyobrażam sobie innego źródła ogrzewania jak drzewo
  10. Fosforan 18-46 wschodni za 3330 brutto przy kilku tonach . Jakie macie ceny ?
  11. Wtedy kto chciał być eko to zakładał. Chociaż i tak była zachętą w postaci tego że z tego co się wepchnęło do sieci to 80% ( jak dobrze pamiętam )można było odebrać. Ludzie i tak nie dużo tego instalowali to zaczęli wprowadzać ets i inne głupoty że mamy cenę jaką mamy. Widać jeszcze mało się tego sprzedawało skoro teraz można uzyskać takie duże dotacje. Ślepy nie widzi tego że jest to wciskane na siłę z każdej możliwej strony. W moich stronach jeszcze jest problemy przestarzałych lini. I mimo iż założonych jest 4 instalacje to wpycha do sieci tylko jedne gospodarstwo. Resztę wyrzuca a falowniki podkręcone na 255v. Ostatni zakładający pamiętam jak się chwalił ze rzutem na taśmę podpisał umowę na starych zasadach . Zapłacił za instalacje drożej ale miał mieć na starych zasadach. Cos chyba koło 12 KW i zapłacił ponad 60 tys . Ale Na starych zasadach. Jakie bylo jedno zdziwienie ze nie moze nic do sieci wepchnąć a rachunki obniżyły się średnio przez cały rok o 60 czy 70 zł miesięcznie . 70 -80 lat zanim mu to się zwróci w takim tempie
  12. U mnie zap od nowości 14 lat w ciągniku. Do -8 jeszcze ma siłę ciągnik odpalić bez grzałki. Później już potrzeba podgrzewać blok silnika. Narazie póki co nie wymieniam bo może znowu będzie kilka zim bez mrozu to moze jeszcze posłuży trochę
  13. I nadal to podtrzymuje że to głupota. I tylko i wyłącznie dzięki dotacjom to się opłaca oraz sztucznym zawyżaniu cen energi. Jakby cena za prąd była taka jak wcześniej to nawet bym nie myślał o zakładaniu. Bez dotacji tak samo. A jak uda się instalację ogarnąć w granicach 100 tys. Odliczyć VAT i 65 % zwrotu to instalacja wyjdzie 25-30 tys w optymistycznej wersji. Zobacz ile kosztuje prąd bez przesyłu i innych opłat. Jakby cena za kilowat była 1 zł to nikt by o tym nie myślał żeby panele zakładać ale że sztucznie zawyżają cenę a przy okazji na siłę dają dotacje do paneli to jak ma się szybko zwrócić to warto brać.
  14. Nadal jestem. Ale jak rachunki za prąd coraz wyższe a jest okazja założyć instalację która zwróci się 3-4 lata to warto wziąć .
  15. Przy fakturze uśmiech zniknie
  16. On nie z tych ściemniających. Ale widać przepłacił i lipa że mały magazyn
  17. Wszystko zależy od firmy to raz a dwa jakie podzespoły. Sam pytałem o 15 KW z magazynem 30 to od 90 do 130 ceny. I w każdym inne podzespoły. Magazyn duży żeby starczało i na poranny udoj. Był nie dawno nabór na to. 65% zwrotu. Może się założy jak przyznają. Jakby całość miała kosztować 30-40 tys po zwrotach Za przesył i inne opłaty to zrobi się x3 albo więcej
  18. Znajomy nie tak dawno założył. 110 kola wybecelowal na instalacje 10 czy 11 KW plus taki sam magazyn. Zwolniony tylko z podatku. Założona na jesieni instalacja. W dzień magazyn zbiera prądu że wystarcza mu tylko na niecaly wieczorny udoj. Rano z sieci bierze prąd. Po uju interes. Te panele żeby nie idiotyczne zasady to nie opłacały by się w żaden sposób i na starych zasadach.
  19. Baz magazynu nie ma najmniejszego sensu.
  20. Kolega wyżej nie może zrozumieć o co dokładnie chodzi chociaż czarno Na bialym ma napisane
  21. Nic nie poradzę że czytanie ze zrozumieniem boli. Przeczytaj jeszcze raz co napisałem i inne wypowiedzi. Nawet tą wyżej i może się coś rozjaśni @Krzysztof81
  22. John 6930 był porównany do Iveco 150.
  23. Mam Perkinsa i aktualnie podkręconego na jakieś 100 koni i przy ładowaniu Paszowozu i tym podobnych pracach 5 l nie przekracza . Ale jak zapnę mu dwie lawety na łące i tak przez cały dzień zwozi baloty to średnia wychodzi 10l-11l na godzinę. Ja nie sugeruję się informacjami z 3 ręki tylko od znajomych co te ciągniki użytkują. Kolega ma jd 6930 i mówi że poniżej 9-10 l nie idzie praktycznie zejść ze spalaniem.
  24. No nie zgodzę się. W silnikach johna czy Zetora różnica pomiędzy pyrkaniem a ciężką pracą nie jest duża. A np perkins, deutz czy Iveco w lekkich pracą spalają dużo mniej niż silniki johna czy Zetora. W ciężkiej pracy to już się wyrównuje. To że John czy Zetor spalają dużo nie wzięło się znikąd. Rolnicy pokupowali na modernizację nowe ciągniki o większych mocach a nie mieli do nich odpowiednich maszyn i stąd wzięły sie opinie że John czy Zetor spala dużo bo ciągniki po 100 koni pracowały z kosiarkami po 2 m szerokości czy zgrabiarka 3.5-4 m na jednej karuzeli itd. A dla takich ciągników to zabawki. A jak na początku napisałem w tych markach nie ma dużej różnicy czy ciągnik pracuje na pusto czy w ciężkiej pracy. Można dodać jeszcze Classa na silniku johna. Jak ktoś miał odpowiednio dobrane maszyny do tych ciągników to spalanie nie wychodzi duże bo robią robotę w stosunku do spalonego paliwa. A np jak ktoś kupił mf, Claas czy innego farmtracka na perkinsie i np te ciągniki pracowały w wyżej wymienionych pracach to spalanie było niskie bo i obciążenia nie było. Ale jak dało się odpowiednie obciążenie to spalanie rosło mocno w górę. Tyle że porównać np 100 koni perkinsa a 100 koni z johna to perkins to muł i łatwo go zadusić względem johna. Więc wszystko zależy do czego ciągnik jest potrzebny. Jak ciężkie prace to też bym wybrał johna. Ale jak pracę w większości zielonkarskie czy obsługa przy bydle to perkins będzie napewno dużo oszczędniejszy jak większość czasu sobie pyrka bez gazu. I mówię to z opini sąsiadów i ich ciągników jak i ze swoich. A mam trzy marki silników. I np Iveco 150 koni w pracy z ładowaczem przy wożeniu bel spala 6-7 l jak się nie ,,pałuje” a potrafi i 25 l łyknąć jak bezorkowca zapuszczę na 30 cm. To znajdź mi johna który w 6 cyl 150 koni spali 6-7 l w lekkiej pracy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v