Chorowała dwa razy na mniej więcej to samo
Pierwszy raz przeszło po porodzie samo, ale wtedy odrazu odwapnienie i brak fosforu
Poród na motylku
Drugi raz objawy dosyć podobne, 5l mleka, doraczka 40-41 stopni, i keting pomagał tylko na 2-3 godziny
Antybiotyk żaden nie działał
badania krwi, kału, moczu i nic, wszystko w normie
Usg płuc, nerek, macicy, nic nie pokazało
Racica czysta
Wykrywacz metalu nie piszczał, magnes i tak dostała na początku
I tak było przez 2 tygodnie
Pozniej wyszła na trawę żeby schłodzić ją, bo przeciwgorączkowe leki rozwalają żołądek
I samo przeszło z czasem
Ale co się nastała na 40 stopniach to już ona sama wie
Wróciła na 50l doba, teraz jest zacielona, daje 35l wycielila się w grudniu