Się zasiedział jakoś u was
Od tego czasu u nas trzeci już
Ten jest bo wcześniejszy zmarł na raka
Wcześniejszy jakoś nie wyznaczał kwot, nie zabraniał wjazdu na teren cmentarza
Umiał się dogadać z lasami państwowymi
Udało mu się pokryć kościół nową blachą, odmalować wewnątrz i zewnątrz, ułożyć kostkę wokół kościoła i cmentarza, wybudował kaplicę na cmentarzu
Zrobił remont starej plebani, organistówki
Nazbierał pieniędzy na misje, nie bylo bo covid
No i nigdy nie było że 1000zl od rodziny
A ten jak tylko nastał to odrazu zmiany i że skąpe ludzie, że tam gdzie był to byli źli parafianie a tu jeszcze gorsi
Zmienił kościelnego, w banku zrobił awanturę bo pieniądze parafialne były bez dostępu
Cały czas coś, i że pieniędzy mało
A teraz pozrywane boazerie, podłogi, nabrane kredytów bo zakłada pompę ciepła i całą resztę
Na cmentarz miała być aleja żeby pogrzeb nie po drodze szedł, niebezpiecznie jest
Miała być działka wykupiona od lasów państwowych, ale zapomniał że jak nastał to odrazu z lasami na wojnę poszedł, kto by się spodziewał że Pisior księdzu się sprzeciwi, a jednak
A msze za duszę to może z ¼ co kiedyś, reszta to po za parafią