W piątek 19.07 zakończyłem żniwa, pszenżyto wszystko zostało ważone, bo 90% od razu sprzedałem, resztę zostawiam dla siebie do odsiewu. No i tak odmiana tylko i wyłącznie Tadeus kwalifikat na całości dokładnie 8,1ha, ilość zebrana 50,2 tony, średni plon wychodzi 6,19 t/ha. Jest to mój rekord odkąd przejąłem trzeci rok po ojcu gospodarkę, nawożenie głównie opierało się na pociętej słomie bo większość to monokultura zbożowa no i na to kurzak bobek lub slomiasty no i z własnej hodowli obornik od opasów. Bez nawożenia pk w granuli, a na wiosnę dwa strzały saletrzaku canwil(pierwsze dni Marca i za dwa tygodnie druga dawka), łącznie big bag na hektar czyli ok 135N. Sprzedane do Cedrob Rypin po 700 brutto z ich transportem. W tym roku planuję ponad 17 ha pszenżyta i zostaje przy Tadeusie, na jedną działkę tylko planuje kupić kwalifikat Liboriusa lub Gringo. Pszenżyto uprawiam na IV-V klasa, gleby lekkie piaszczyste, północne Mazowsze.