Wiesz, najgorsze co sie stalo , to odwrocenie sie klienta koncowego.
Tz ja to widze tak. Przez ostatnie 2 lata, wolowina zaczęła tracic rynek masowy, i jest to widoczne wszedzie. Jesli ktos zwraca uwage na wolowine, to zauwazyl ze np z 3 m w ladzie sklepowej powoeszchnia sprzedazowa spadla do 1,2m. To wynik braku zainteresowania.
Brak zainteresowania z powodu wysokiej ceny i jednoczesnym dostepie duzo tanszej wieprzowiny czy kurczaka. Mamusia we wloszech czy hiszpanii duzo zadziej robinteraz nie wiem pieczen wolowa. Woli schab ktory jest 5 razy tanszy niz wolowina. Przy zmniejszonym budzecie, ktory poszedl na prad, moeszkanie etc, nie ma sie co dziwic ze woli 5 kg schabu niz 1 kg zrazowej gornej.
I ta bardzo duza roznica trwa juz na tyle dlugo, ze ta kobieta przestala wogole patrzec na czeac wolowa w supermarkecie, a patrzy na kurczaka i wieprzowine.
Trendy te sa oczywiscie zachwiane przez zwiekszone zapotrzebowanie na tryming do hamburgera czy kebaba. I to tryming trzyma wysoka cene calej sztuki. Natomiast oni tez juz nie wytrzymuja bo zestaw w mcdonalds za 42 pln to nie jest juz tanie, szybkie zarcie.
Ja jestem bardziej w temacie premium, sezonowanej wolowiny, restauracji itd. tam w segmentach super premium cena jest bez znaczenia, ale to jest w kg 7-9% sprzedazy, a pozostale 90% to wolowina tak zwana przemyslowa( supermarket itd) ktora zaliczyla kolosalny zjazd sprzedazy. I problem polega na tym ze bez tych 90% coraz trudniej sprzedac te 7-9% bo nie zbierzesz 20 ton towaru premium zeby wyslac tira.
I teraz przerwac lub zmienic taki trend jest bardzo trudno.
Zaklady np jak Zakrzewscy czy Lukow, ktorzy przy bardzo niskiej cenie wp. Moga tworzyc kielbasy szynki itd z kosmiczna marza obecnie, sa wstanie dokladac do wolowiny i to dlugo. Ale ci co sa tylko w wolowinie... Juz ciezej.
Mysle, ze gdyby wolowina staniala do 24-25 pln za byka wbc, serio mysle, ze bylo by to naprawde w dlugim terminie korzystne dla wszystkich.
A z polskich zakladow czysto wolowych, moze ich pokonac cashflow. Maja bardzo duze stany mrozni, bo nie dalo sie sprzedac aby pokryc koszty. Wiec zamrozili. Na mrozni wpisali soboe cene jaka chcieli, aby na koniec roku przedstawic bankom dodatnie bilanse. Ale termin przydatnoaci leci. I tryming ktory kosztowal w pazdzierniku 7,20 euro obecnie jest po 6.
Wiec jak oni to wypuszcza a maja tysiace ton, to bedzie po 5. I wez wtedy odpisz 2 euro straty przy 1000 ton. A takich zakladow jest bardzo duzo.
Jak macie poplacone za bydlo to aie nie musicie martwic, ale mysle ze kondycja wolowa jest gorsza niz sie wydaje