Nie wiem jak u was ale ja praktycznie wcale nie używam kombinerek. Owszem nam kilka badziewiaków i jedne Beta z 90 tych lat . W większości używam szczypiec nastawnych i mam knipexa i starą Smalkaldę i ta bije wszystkie.na głowę jakoś jest najbardziej poręczna . Dokupiłem kiedyś też takie z Yato chyba i dałem kumplowi bo jakoś nie leżały mi w ręce