Ja jednego chłopaka znam co od pszenicy po 1500 zł i stanu 20 ha swoje+ 15 ha doplat, dokupil parę ha i dobrał dzierżaw że ma coś ponad 100 ha. Oczywiście w związku z tym maszyny też trzeba było dokupić. Zaczął przebijać innych na okolicy i tym sposobem szybko zorganizował więcej działek. W tamtym roku nie zapłacił całego czynszu i prosił żeby ludzie czekali do zniw 2025. W tym roku już zapłacił po zniwach jakieś zaliczki, zamiast całą kasę za dzierżawy, nie mówiąc już o zaleglosciach. I tym sposobem ludzie nie dostali za tamte żniwa całej kasy i za obecne rowniez. I się zaczyna lament ludzi. Już jedna kobitka była u mnie, bo już by mu zabrała to pole i szuka komu by tu dać. Ja podziękowałem, tym bardziej że ona myśli że ktoś jej da to co tamten "obiecał"