Jak nie ma poważnej mleczarni w sensownej okolicy, to się krowy mleczne nie opłacają. Rzeźni też jak na lekarstwo. Taka jest sytuacja, że w mojej wsi co ma ok 700 mieszkańców nie ma jednej sztuki bydła( nawet bykow na mięso). Jeden gość świnie trzyma, bo bije sam i sprzedaje wyroby. Takie są realia