Brutto, czy netto?
Słuchajcie sprawa jest. Mam problem z dziewczyną, bo to nic nie posuwa się do przodu, tylko pitu pitu o niczym. Nawet nie wiem czy mogę ją nazwać swoją dziewczyną. Sama się nie określi, a ja waham się zapytać co dalej z nami, bo jak powie, że nic to się załamię, a jak będzie chciała od razu wychodzić za mąż to znowu nie jestem na to gotowy