Historia oparta na faktach autentycznych sprzed paru miesięcy. Ktoś na grupie pyta od kiedy liczy się wypas. Jakaś pani odpowiada, że teoretycznie nawet przed złożeniem wniosku, pewien facet wie o tym ale twierdzi, że od dnia złożenia wniosku. Ona pisze na messenger i każe nie pouczać, bo pracuje w arimr itd itd. Oczywiście trochę podkoloryzowana, bo bez happy endu- do spotkania nie doszło, reszta się zgadza.
Księżniczki też mają wymagania. Ten taki tamten owaki. I co zabronisz im?
Racja. Lepiej być samemu niż iść na zgniłe kompromisy zwane przez niektórych złotym środkiem