Też nie lubię białego sera. Ale samego nie jem. Jakieś minimalne ilości od święta; twarożek z dodatkami, topiony z dodatkami, i przede wszystkim sernik. Dobry ser też jest sztuką ogrzać- musi się nie rozpadać, być elastyczny. Babka już doszła do perfekcji. Dawniej ser wkładali w szmatkę, dociskali kamieniem i to się kroiło. Siedziało całymi tygodniami i nikt tego nie tknął
Piotruś ty nie lubisz warzyw i owoców. A pomidory, to dla kogo?