Powiem tyle. Dzięki Panu Prezesu Jarosławie Kaczyńskiemu nie muszę już zbierać puszek po rowach. Mało-nikt nie musi, a skoro Ty narzekasz na rządy Pana Prezesa i nieopłacalność produkcji rolnej za Jego kadencji oraz przejawiasz duże chęci do pracy to zapraszam. Rowy obfite w metale szlachetne, a na trasie od szkoły pełno jedzenia i mleka w kartonach leży to nawet bez prowiantu się obejdziesz haha.