sadzenie tylko ręczne, brak zarejestrowanych SOR do pryskania chwastów w miedzyrzedziach, większe prawdopodobieństwo przemarzniecia, przed zrobieniem zagonów składniki pokarmowe a w szczególności pH na optymalnym poziomie, bo później ciężko uzupełnić. Nawożenie tylko przez fertygacje jeśli mowa o zagonie na folii. Koszt folii też trzeba policzyć. Potrzebna maszyna która uformuje zagon i położy folie czy tam włókninę. Rozłogi usuwamy ręcznie lub pryskamy czymś parzącym (ale jak wcześniej wspomniałem legalnych środków nie kupimy)
To tak na szybko co mi przychodzi do głowy