Za darmo to h...je chcą ale jak za towar trzeba płacić to darmozjady już protestują. Zablokować wszystko z darmową pomocą humanitarną , paliwem czy nawozami.
Po co mają cokolwiek zmieniać jak wiadomo że nic te wnioski nie dadzą bo pieniędzy nie ma. Czy któryś z naszych w rządzie wogle zdaje sobie sprawę o jakich kwotach mowa?
W ubiegłym sezonie kupiłem z sąsiadem i dawałem po 5-10litrow na pszenicę razem z mocznikiem i siarczanem . Pszenica się poprawiła ale nie robiłem kontrolki i nie wiem czy bez odżywki było by to samo .