W mleczarni by coś wytargować to trzeba by wszyscy dwa dni spuścili mleko do szamba,samochody by objechała ,towaru brak i moment prezesi inaczej by śpiewali .Ale do tego trzeba by wszyscy w to weszli.A tak prezes wyrzuci z rady tych co chcą w finanse spółdzielni zajrzeć a reszta zachowuję się jak by rentę na głowę brała.