nie wiem może trzeba dać zaliczkę, ale ja bym zaliczki nie dał gdybym nie miał pieniędzy na ciągnik, jak już bym jechał to albo kupuję albo nie, aczkolwiek nie wiem jak to jest bo jeszcze ciągnika za 150 k nie kupowałem.
Też mi się wydaje że zaliczkę jednak powinno się oddać, zależy jaka to była kwota, ale jak ktoś dał a potem jednak nie kupił no to strate ma.
Niby MTZ dobry ale czy taki bezawaryjny? Zdania ludzi są podzielone, z tego co słyszałem to nowego Belarusa lepiej nie kupować, ja jak bym miał kupować nowy ciągnik to bym wziął może i troche droższy ale żeby był i komfort i dobry traktor ogólnie.
Podejrzewam że coś tam zacznie rdzewieć i tylko problem z takim ciągnikiem. Kupując nowy traktor wolał bym się zastanowić czy kupić coś nieużywanego 10 letniego czy dopłacić te 20-30 czy może nawet 40 tysięcy i mieć gwarancję i większą pewność, oczywiście jeżeli naprawdę nie był bym pewny co do ciągnika.
No może jest w tym troche prawdy ale jednak gdy maszyna przez kilka lat nic nie robi to nie wiadomo jak z tym jest czy jest sprawna, czy coś w środku się nie zepsuło czy cokolwiek a jak maszyna chodzi cały czas lub jest całkiem nowa no to raczej wszystko sprawne chyba że już zużyte.
Ale 200 to jednak i tak troche mało, 500 już by było bardziej do zrozumienia bo większe maszyny mały areał to i mało pracuje i szybciej, ale 200 to ja robie rocznie moim 47 konnym ursusem w transporcie i na 2 ha. Chciałbym jeszcze zapytać jak w nim liczy, w sensie MTH czy zwykłe godziny, bo niby w tych nowszych to liczy w normalnym czasie.
Dokładnie nie daleko mnie jest Zetor Major do kupienia ale od 2015 niby 180 przejechane i bałbym się że maszyna "zastota" będzie.