Tutaj każdy pisze że kupuje po 100 tys. za hektar, ale już nie pisze, że sprzedał 10 arów przy mieście za 100 tys i spłacił kredyt na ciągnik, albo majątek po babce, wuju czy teściach mu skapnął i sprzedał i za to wpakował w podwórko czy maszynę, albo za dzierżawe opłacał krus jakiemuś kawalerowi i później po śmierci będzie dochodził jego majątku, bo przecież dzięki niemu miał emeryture itp. I tak jak kolega wyżej ma rację, każdy koszty ma inne. Ale warto policzyć sobie chociaż zużyte materiały do produkcji, podatki, ubezpieczenia.