U mnie chyba dwa piura i siada na odboju,w sylandzie jeszcze amortyzator był dodatkowo ale chciałem 3m a sylanda juz takiego długiego akurat nie mieli.
Jeden opór powietrza a ciut dłuzsza to lepsza.
Ja nie słyszał o tej firmie,każdy przeważnie ma rydwana czy sylanda,ja jeszcze swoją u dombrowskiej kupił,kiedyś nie było vat na przyczepki i jak wchodził to kupiłem jaka była.
Jak myślisz ile przyczepka fabryczna wytrzyma ciezaru,koła 13 ,po tonie nie raz woziłem, 1,5t wytrzyma,moze na tandemie od kogoś pożyczyć lub w iganiach czy łosicach mają.
Do pośrednika on wozi do mlekowity,tak 2,5 wychodzi.
Miałem kiedyś taki samochód ukrainski tavria ,i jak gdzieś się jechało to wiedziało się ze może się popsuć silnik ,bo dość często się psuł i wiadomo jak się psuł to się nasłuciwało ale w dzisiejszych czasach juz takich złomów niema.
Kwestia przyzwyczajenia.
Tez tak miałem na początku ale nie natym życie polega aby nasłuchiwać czy coś się psuje,po prostu trzeba mieć w głowie ze wszystko jest ok i nic ma się nie popsuć,tyle lat się robi z takim nastawieniem i jest ok
Auta szybko tracą na wartości.
Kto lubi inwestować to nie inwestuje w auto.
Po zatym kup auto za puł bańki,strach gdzie wyjechać bo zaraz za***ią porysują zniszczą
Jeden ostatnio kupił nowy samochód na firmę odzyskał vat i za***ali mu ,vat jeszcze musiał zwrucić bo auta niema