Kiedyś to wyczyn.
Z polskiego był egzamin pisemny na sali a potem ustny,i z wybranego przedmiotu pisemny a potem ustny,było ze 150 pytań na ustnym tylko ze które juz zostali wylosowane przez innych to juz nie byli,więc wiadomo kto wyszedł ze juz tego nie będzie ,się wchodziło losowało pytanie,i miało 15minut na przygotowanie a potem odpowiedz.