co do tego gościa to on mieszka w kol. Gałęzów koło Bychawy. Byłem tam tamtego roku wraz z ojcem, ja kupiłem jednego dwumiesięcznego a'la simentala za 1500 zł i bardzo sobie chwalę zakup, nie było z nim zadnych problemów, ładnie rośnie i chętnie pobiera paszę. Ojciec zaś stwierdził, że nie da tyle kasy za takie dziadostwo i kupił 12 szt niby NCB po 900 zł\szt, cielaki wyglądały dość ładnie, błyszczały się, grube nogi i ogon, sprzedawca twierdził, że mają po 3 tyg dlatego są takie małe, paszporty miały dojść pocztą do tygodnia. Po 2 tygodniach doszły paszporty i okazało się, że te koty mają po 7 tyg, był nieustający problem z biegunką i kaszlem ale na szczęście nic nie padło, cielaki wypiły po 3 worki milsanu i zżarły z tonę granulek. Teraz mają rok i ważą ok 350 kg słabo pobierają pasze objętościowe, mają jakieś krzywe nogi, jeden chodzi na kolanach, bardzo słabo umięśnione. Wszystkie cielaki pochodziły ze Słowacji