Żeby jeszcze były one takie jak powinny być to już inna kwestia 🤪 mało to ludziom woziłem mleko na badania antybiotyku, somatow itp? Mleczarnia jedno, niezależne laboratorium drugie. Nagle na drugi dzień z mleczarni przychodzą już dobre wyniki. Rodzice byli coś koło 20stu lat jak nie dłużej w spółdzielni. Na koniec właśnie cuda zaczynały się dziać, nawet wiedzieliśmy kiedy mleko nie przejdzie a było tak dwa razy do roku. Potem 11 lat u prywatnego i święty anielski spokój, bez żadnych udziałów i problemów. Spółdzielnia? Statuty, problemy z odejściem, jakieś kary, podstawowa cena za mleko np 80gr + tzw dodatki. Sorry ale nie.
Pewnie doskonale wiesz jak się pozbyć somatyki w trybie szybkim 🤪