Danzet
Members-
Postów
174 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Danzet
-
Wminionym tygodniu mówiąc o aktualnych cenach bydła wielu z nas patrzyło z smutkiem na aktualne cenniki. Z nadzieją patrzyliśmy w przyszłość, jednak nie tak to miało wyglądać. Cena nadal spada, a próg opłacalności został już dawno przekroczony. Zgodnie z obawami wielu hodowców zakłady ubojowe kolejny raz obniżyły stawki. Wydawało się, ze sytuacja sięgnęła dna, a jednak jest jeszcze gorzej. W poprzednim tygodniu ceny za kilogram wagi żywej oscylowały w granicach 6 zł. W tym już tylko najlepsze buhaje kategorii A oraz jałówki wyceniane są po tej cenie, a i tak spadła ona o niemal 1%. Cena krów już od dawna nie przekracza 5 zł co w przypadku wymuszonych brakowań ze stada staje się ogromną stratą w kieszeni rolnika. Nadal widoczny jest popyt na jałówki których cena jest najwyższa. Jednak 6,27 zł za kilogram nadal brzmi jak kiepski żart. Cenniki za kg mpc kształtują się w przedziale 9,8 zł/kg w przypadku krów do 12 zł/kg dla najlepszych jałowic. Sytuacja na rynku wołowiny jest już tak poważna, ze doszło do rozmów Ministra Rolnictwa z przedstawicielami branży. Minister podkreślał , ze szuka nowych rynków zbytu do krajów arabskich i powrotu na rynek turecki. Ma się również przyjrzeć polskim zakładom, które sprowadzają surowiec z zagranicy. Piękna słowa zawsze zapadają w pamięci, jednak chyba już nikt z nas nie wierzy w nagłe zmiany.
-
O jczyzną kolejnej rasy omawianej na naszym blogu jest Francja. W surowym klimacie wyodrębniło się bydło mięsne o doskonałych zdolnościach adaptacyjnych, dobrym zdrowiu i kondycji. To bardzo popularne w Polsce Limousiny. Bydło mięsne rasy Limousine zyskało dużą sympatię wśród polskich hodowców. Zwierzęta te mają doskonałe umięśnienie, doskonale przystosowują się do charakterystycznych dla naszego regionu zmian klimatu, nadają się zarówno do chowu intensywnego jak i ekstensywnego. Krowy łatwo się wycielają, a cielęta charakteryzuje duża żywotność. Fakt ten potwierdza wielu z was https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/751341-bydlo/?browse=1. Jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych ras na świecie, hodowana w ponad 50 krajach wszystkich stref klimatycznych. Krowy ważą w granicach 650-800 kg, przy wzroście 134cm, natomiast buhaje dorastają do wag znacznie przekraczających 1000 kg. Niegdyś średniego, dzisiaj uważana jest już za bydło dużego kalibru. Umaszczenie jednolite czerwone z rozjaśnieniami na brzuchu, w okolicach wymienia, oczu i śluzawicy. Piękno tego bydła niejednokrotnie uchwyciły aparaty hodowców agrofoto.pl https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/751492-limousine/, https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/749081-limousine/. U tej rasy często występuje hipotrofia mięśni zadu, co powoduje wysoki udział mięsa w tuszy. Rasa Limousine uważana jest za najlepsza do produkcji mięsa od zwierząt pochodzących w różnym wieku. Za co cenicie te czerwone francuzy, czy też cieszą się wśród was ogromną sympatią ?
-
Wykrywanie rui stanowi ogromny problem dla wielu hodowców bydła. Ciągle rosnąca wydajność, zagęszczenie obsady zwierząt, choroby metaboliczne , problemy poporodowe i schorzenia kończyn to kilka czynników, przez które ruja może być słabo widoczna. Przykłady można mnożyć. Jednym z podstawowych problemów z którymi spotykamy się jest tzw. cicha ruja o czym wspominacie bardzo często na forum :https://www.agrofoto.pl/forum/topic/263001-luzne-rozmowy-producentow-mleka/page/285/?tab=comments#comment-2666458, https://www.agrofoto.pl/forum/topic/3261-problem-z-bydlem-krowy-mleczne/page/192/?tab=comments#comment-2660658. Dlatego też najtańszą i najlepsza metodą wykrywania rui jest obserwacja. Powinna ona odbywać się minimum dwa razy dziennie ( rano i wieczorem) Czas poświęcony na obserwację uzależnia się od wielkości stada i systemu chowu.Konieczne jest do tego robienie skrupulatnych notatek dotyczących rozrodu co ułatwi pracę. KaMar to kolejny system wykrywania rui, jest to urządzenie zbudowane z zbiorniczka wypełnionego farbą, który nakleja się na okolice lędźwiowo- krzyżową. Krowa wykazująca odruch tolerancji zostaje obskakiwana przez inna sztukę w wyniku czego z zbiorniczka wylewa się farba o intensywnej barwie. Innym urządzeniem pomagającym wykryć ruję są pedometry,stosowane często w wielkostadnych hodowlach bydła mlecznego. Podczas rui samica wykonuje 2-3 krotne więcej kroków niż normalnie. Urządzenie monitorujące stale wysyła sygnał do komputera oborowego, tam analizowane dane przedstawiane są hodowcy, który od razu wychwytuje zwierze w rui. Najlepsze korzyści daje połączenie kilku metod wraz z analizą pasz i ustawieniu prawidłowej dawki, wtedy przynosi to wymierny sukces tak jak u uzytkownika asus921, który borykał się z problemami cichej rui https://www.agrofoto.pl/forum/topic/263001-luzne-rozmowy-producentow-mleka/page/235/?tab=comments#comment-2623723. A jakie są wasze metody? Opiniami podzielcie się w komentarzach.
-
Żywienie klaczy można podzielić ze względu na etap rozwoju ciąży oraz rodzaj wykonywanej pracy. W każdym momencie dawka pokarmowa powinna być inna i dostosowana tak by zapewnić dzienne zapotrzebowanie w składniki pokarmowe. Klacze, które regularnie pracują fizycznie powinny być żywione tak jak konie robocze. Do takich prac klacze wykorzystuje użytkownik HodowcaZPasją https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/758756-klacze/ .Dopiero od czwartego miesiąca ciąży powinno się dokonać korekty dawki pokarmowej. Należy dodać owsa, oraz zwiększyć ilość siana, które zawiera dużo białka i minerałów potrzebnych do rozwoju płodu. W ostatnim okresie ciąży zmniejszamy ilość pasz wzdymających i trudno strawnego ziarna. Powinno unikać się zbytniego zapasania klaczy, co mogło by utrudnić poród. Tuż przed nim należy zwiększyć ilość białka, które niejako ,,ucieknie'' wraz w produkcją mleka. Po oźrebieniu tak jak u klaczy Luksa96 https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/625542-klacz-ze-zrebakiem/?tab=comments#comment-1893922 powinno się zostawić matkę z źrebięciem dając jej kilka łyków ciepłej wody. Dopiero po około 6 godzinach można podać jej normalną paszę w nieco zmniejszonej dawce. W kolejnych dniach powracamy do racjonalnego żywienia uwzględniającego laktację oraz wykonywaną pracę. Przy czym musimy pamiętać by nie wysilać klaczy wcześniej niż 2 tygodnie po porodzie. wtedy to możemy przystępować do lekkich prac. Użytkownicy agrofoto.pl są często koniarzami z krwi i kości o czym świadczą przesyłane zdjęcia https://www.agrofoto.pl/forum/search/?q=klacze.
-
P ierwszą rasą świń omawianą na blogu jest mateczna rasa WBP- Wielka Biała Polska. Niezwykle popularna w Polsce, szybko rosnąca jednocześnie późno dojrzewająca. Obecny wygląd, charakter i cechy użytkowe tej rasy kształtowały się od początku lat 20 -stych XX wieku. Decyzją Ministra rolnictwa z dnia 2 sierpnia 1956 roku rasa ta została wpisana do ksiąg hodowlanych. Rozwój osiągnął tak spektakularny sukces, że w 2018 roku znalazła się na Liście Produktów Tradycyjnych. Świnie charakteryzują się mocnym długim tułowiem, dobrze zaznaczonymi szynkami, wysokimi oraz szeroko rozstawionymi szynkami. Odznacza się bardzo dobrą płodnością (10-12) prosiąt w miocie, wysoką mlecznością oraz troskliwością o prosięta. Będąc rasą mateczną posiada 14 prawidłowo rozwiniętych sutków. Zwierzęta utrzymywane w czystej rasie bądź krzyżówki z PBZ stanowią doskonały komponent hodowlany do krzyżowania z kolorowymi rasami ojcowski np. Duroc, Pietrain. Agrofotowicz rudinho18 utrzymuje w swoim gospodarstwie świnie tej rasy o czym informuje na forum https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/726645-rasa-pulawska/. Dzisiejszy wpis jest także odpowiedzią dla początkujących hodowców, którzy zastanawiają się nad rozpoczęciem przygody z trzodą chlewną https://www.agrofoto.pl/forum/topic/46589-najlepsza-rasa-swin-na-maciory/page/14/?tab=comments#comment-1776902. pięknym przychówkiem matki WBP chwali się również pawian123321 https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/625898-prosiaki/. Jak oceniacie tą rasę ?
-
Z asuszanie krów jest niezwykle newralgicznym momentem. Kończy się jedna laktacja, a zaczyna druga. Jak prawidłowo przejść przez ten okres i o czym warto pamiętać? Te i inne kwestie zostaną poruszone w dzisiejszym wpisie. Proces zasuszania ma na celu zregenerować gruczoł mlekowy po poprzedniej laktacji oraz dostarczyć krowie niezbędnych mikro i makroelementów dla rozwoju płodu w ostatnim okresie ciąży. Powinien trwać około 8 tyg. , lecz nie mniej niż 40 dni. Są dwa sposoby na przeprowadzenie zasuszania. Pierwszy z nich polega na stopniowym zmniejszaniu częstotliwości dojów oraz ograniczeniu dawki pokarmowej. Dzięki temu dochodzi do stopniowego spadku produkcji mleka. Drugi polega na wykonaniu ostatniego doju po czym kanał strzykowy zamyka się specjalnym czopem. Przy stosowaniu czopu należy pamiętać o bezwzględnym przestrzeganiu higieny. O sposobach zasuszania rozmawialiśmy na forum https://www.agrofoto.pl/forum/topic/38616-zasuszanie-karmienie-porod-oraz-zacielanie/?tab=comments#comment-709223 Okres zasuszenia można podzielić na dwa etapy : pierwszy zasuszenie właściwe ( trwa 5 tyg) oraz okres ostatnich 3 tygodni przygotowujący samicę do porodu. w ostatnich trzech tygodniach należy wprowadzić do dawki pasze treściwe, które stymulują rozwój brodawek żwaczowych. Ważne jest również wspomaganie w dawce pokarmowej krowy paszami mineralno- witaminowymi. Najważniejszy jest stosunek wapnia do fosforu, gdyż nieprawidłowa dawka zwiększa ryzyko zalegania poporodowego i chorób metabolicznych. Użytkownik Slodki66 niestety spotkał się z tym problemem https://www.agrofoto.pl/forum/topic/38616-zasuszanie-karmienie-porod-oraz-zacielanie/?tab=comments#comment-709223.W jaki sposób wy zasuszacie swoje krowy ?
-
Pojawienie się myszy czy szczura w budynku gdzie przebywają może doprowadzić do ogromnych strat. Gryzonie są wektorem przenoszenia wielu chorób zakaźnych niebezpiecznych dla zdrowia ludzi i zwierząt. Gryzonie mają zdolność przemieszania się nawet do 5 km od miejsca gniazdowania. Przenoszą bakterie: pasterelle, leptospirozy, brucelle, wąglika, wirus choroby Aujeszkyego, wścieklizny a nawet ASF. Zarówno szczury jak i myszy przebywają w pobliżu zabudowań, gdzie mają stał dostęp do pożywienia. Zamieszkują budynki by przetrwać zimę, gdzie korzystają z dobrodziejstw pasz zebranych przez rolników. Wśród was są tacy którzy mają problemy z gryzoniami w belach sianokiszonki https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/755179-plac-na-bele/?tab=comments#comment-2517552, https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/758552-baloty-sianokiszonki/, słomy https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/756320-sloma/ i wielu innych miejscach. Tępienie gryzoni zwane deratyzacją powinno odbyć się przemyślany sposób. Do metod walki należą: pułapki i gilotyny, preparaty chemiczne w postaci granulatu, ziaren czy kostek. Więcej trudności sprawia tępienie szczurów, gdyż nieufnie podchodzą do miejsc z trutką. Kojarzą padłe sztuki z takimi miejscami i starają się ich uniknąć. Nowe preparaty działają jednak z dużym opóźnieniem co pozwala przechytrzyć niezwykle inteligentne zwierzaki. A jakie wy macie sposoby na tępienie gryzoni, swoimi opiniami podzielcie się w komentarzach .
-
Wżywieniu cieląt nurtuje nas wiele problemów. Poić mlekiem czy preparatem mlekozastępczym. Jeśli tym drugim to od jakiego okresu i który ma najlepszą jakość w stosunku do ceny oraz to kiedy rozpocząć przygodę z pobieraniem paszy stałej. Najczęściej stosowany system odpajania pójłem polega na podawaniu preparatu w ilości 2 l dziennie dwa razy rano i wieczorem. Niestety takie ilości nie zaspokajają potrzeb żywieniowych. Aby uzyskać litr prawidłowego pójła powinno się rozpuścić około 150 g preparatu w 850ml wody. Do głównych korzyści pojenia preparatem mlekozastępczym należy to, że przygotowując dokładną ilość potrzebnego pójła oszczędzamy mleko.Codziennie należy stosować tę samą recepturę i sposób mieszania. Białko zawarte w preparacie powinno być pochodzenia zwierzęcego, gdyż do 4 tygodnia białko roślinne nie jest trawione przez cielęta. Na jednym z forum poruszany był temat preparatów mlekozastępczych https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/746555-bydlo/?tab=comments#comment-2455042 Zwolennicy odpajania cieląt mlekiem mają za sobą takie argumenty jak to, że zawiera więcej tłuszczu, a jego strawność jest o wiele lepsza od preparatu mlekozastępczego. Podając mleko zbiorcze należy pamiętać by je pasteryzować , gdyż może zawierać pozostałości antybiotyków. Dobrą praktyką jest również podgrzanie go do 40 st. C . Niezależnie od tego czym będziemy odpajać nasze cielęta newralgicznym momentem jest chwila odsadzenia. Powinniśmy to robić stopniowo, nie gwałtownie. dzięki temu cielę pobiera stopniowo więcej paszy i potrafi neutralizować zawartość kwasów. Jak widać na portal;u agrofoto.pl odpajanie cieląt nie jest prostą sprawą i wielu z was ma szereg pytań https://www.agrofoto.pl/forum/topic/6940-zywienie-cielat/?tab=comments#comment-131058. Pomagajmy sobie nawzajem i doradzajmy innym kolegom:)
-
Pobranie paszy w okresie okołoporodowym u loch jest najważniejszą sprawą , na którą powinien zwrócić uwagę hodowca. Im więcej samica zje tym lepiej wpłynie to na odchów prosiąt i jej kondycję w kolejnym okresie rozrodczym. Istnieją dwie szkoły żywienia macior: jedna z nich mówi by stosować dawki wysokoenergetyczne, które spowodują zwiększona produkcję mleka. Druga zaś kosztem ograniczenia energii dążyli do spożycia większej ilości paszy na porodówce, co zwiększa pobranie wody i tym samym mleczność. Gdy maciory nie pobiorą wystarczającej ilości składników pokarmowych to odsadzimy prosięta w niskiej wadze. Wydłuży się okres od odsadzenia do krycia, pogorszy się wskaźnik owulacji i płodność. Badania wskazują, że maciory żywione do woli miały wyższy wskaźnik owulacji od tych, które miały ograniczoną dawkę. Na pobranie paszy przez lochy na porodówce duży wpływ ma temperatura. W wysokiej temperaturze lochy jedzą dużo mniej, Często popełnianym błędem jest dogrzewanie całej porodówki, ciepło powinno zapewnić się tylko i wyłącznie prosiętom. O czym wspominane było w wpisie ,,Prosięta lubią ciepło'' https://www.agrofoto.pl/forum/blogs/entry/2606-prosieta-lubia-cieplo/. Dlatego też wyposażenie tej części chlewni powinno być przemyślane i dobrze zaplanowane. Użytkownik paweł98 pokazuje zdjęcie podczas budowy https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/744955-porodowka/.
-
Ż ywienie odgrywa kluczowa role dla zdrowia, zachowania oraz wyglądu konia. Pasza powinna być dostosowana do rasy, masy ciała, charakteru, oraz rodzaju wykonywanej pracy przez konia. Podawanie paszy koniom powinno odbywać się o stałych porach. Zwierzęta te nie lubią zmian. Ich żołądek jest niewielki w stosunku do masy ciała, dlatego należy karmić konie często, ale w małych ilościach. Koń jest roślinożercą dlatego uwielbia trawę , siano, oraz ziarna zbóż. Owies jest paszą o wysokiej wartości energetycznej , tak samo jęczmień i kukurydza. W żywieniu stosuje się również otręby pszenne, które są lekkostrawne i stanowią doskonałą pasze mlekopędną dla matek karmiących. Swoje stado karmiących kobył pokazał nam użytkownik adrijx https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/405008-konie/. Koniom można podawać też marchew, która wzmaga apetyt. Sposób żywienia zależy jednak przede wszystkim od rodzaju wykonywanej pracy. Inaczej będziemy żywili ogiera zarodowego, a inaczej konia, który pracuje w gospodarstwie agroturystycznym wożąc ludzi. Konie wierzchowe i zaprzęgowe żywimy podobnie , gdyż w krótkim czasie potrzebują dostaw dużej części energii. Pasza powinna stanowić jej odpowiednią dawkę. Zbyt obfite żywienie może skutkować problemami zdrowotnymi zwierząt, aż do śmierci włącznie. Dlatego gdy zaczynamy swoją przygodę z końmi warto zasięgnąć opinii żywieniowca zwierząt. Wśród was znajduje się wielu pasjonatów koni posiadających piękna zwierzęta tak jak rafi86 , którego klacz robi wrażenie https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/372334-klacz/ , czy też https://www.agrofoto.pl/forum/profile/4979-iwona2lena/ posiadająca piękną srokatą kobyłę https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/39974-pora-karmienia/
-
e W żywieniu bydła stosuje się takie gatunki zbóż jak owies, jęczmień , pszenżyto i najczęściej kukurydzę. Żyto jest rzadziej stosowane ze względu na duże stężenie substancji anty żywieniowych. Ziarna zbóż można podawać w formie śruty, co nie jest wcale tak dobre dla bydła. Śruta szybko rozkłada się w żwaczu powodując gwałtowny spadek pH, w rezultacie prowadzi to do kwasicy. Znacznie lepszą forma podawania bydłu, jest ich gniecenie. Gniecione ziarno powoli rozkłada się w żwaczu powodując stopniowe uwalnianie energii. Jest to cenna energia, gdyż w wysokowydajnych stadach niweluje ujemny bilans energii tuz po ocieleniu. Tym samym zapobiegamy szeregom chorób metabolicznych z ketozą na czele. Należy pamiętać jednak by nie podawać tej formy paszy krowom pod koniec laktacji, a szczególnie w zasuszeniu. Może prowadzić to do nadmiernego otłuszczenia. Jak dobrze wiemy krowa w zbyt dobrej kondycji o wiele bardziej narażona jest na występowanie chorób metabolicznych. Mamy żniwa, więc jest to doskonałą pora by korzystać z ziarna jako paszy dla bydła. Praca wre, co widać na przesyłanych przez was zdjęciach https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/759402-zniwa-2019/,https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/759400-zniwa-2019/. Prosimy o więcej!
-
Poród u klaczy przebiega tak jak u innych zwierząt w trzech etapach. Jest jednak stosunkowo lekki w porównaniu do reszty gatunków, a to dzięki korzystnemu ukształtowaniu dróg rodnych klaczy. Czas rozwierania szyjki macicy trwa około jednej doby. Objawy tego nasilają się około 2-10 godzin przed momentem porodu, wtedy są na tyle widoczne,że hodowca jest w stanie określić początek źrebienia się. Samica jest niespokojna, rozgląda się na boki , przestępuje z nogi na nogę , poci się. Okres ten kończy się pęknięciem pęcherza płodowego.Okres wypierania trwa krótko: 15- 30 min. Klacz wypiera płód na stojąco. Pomoc przy porodzie Nasz ingerencja w przebieg porodu nie powinna być zbyt duża, a nawet znikoma.Zwykle nie zachodzi potrzeba wyciągania płodu, chyba, ze czas jego wypierania znacznie się wydłuża, a źrebak jest nieprawidłowo ułożony. Gdy pępowina nie oderwie się sama należy ją odciąć w odległości 5-7 cm od pępka źrebaka, następnie zdezynfekować jodyną. Czynność tą zaleca się powtórzyć jeszcze przez kilka dni. Zwierzę należy osuszyć tak by mogło jak najszybciej napić się siary. Pokarm ten zawiera oprócz przeciwciał dużą ilość wysoką ilość witaminy A, oraz soli mineralnych. Zapewni to skuteczną ochronę przed drobnoustrojami w pierwszych tygodniach życia. W przypadku problemów z odejściem smółki, należy wezwać pomoc lekarsko- weterynaryjną , która wykona lewatywę. Użytkownik cackiD na swoim profilu pochwalił się źrebakami ras zimnokrwistych https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/247901-zrebaki-zimnokrwiste/
-
Na końcowy zysk producentów mleka wpływają dwie rzeczy. Po pierwsze cena jego skupu, a po drugie koszty produkcji, które możemy podzielić na dwie kategorie: koszty paszy oraz koszty związane z brakowaniem krów. Wspomniane wyżej brakowanie krów może generować nawet do 20 % kosztów produkcji mleka. To bardzo dużo ! Celem hodowcy powinno być brakowanie na poziomie nie większym niż 25%, a brakowanie do 100 dnia laktacji nie powinno przekraczać 30 %. Podejmując decyzję o usunięciu sztuki ze stada warto na chłodno uwzględnić kilka aspektów. Po pierwsze czy puste miejsce w stadzie będące stratą około 2 tys. zł rocznie, zostanie szybko wypełnione inną sztuką. I czy przyniesie nam to wymierny zysk? W tym momencie koszt zakupu nowej krowy jest ogromny więc najlepiej by była to sztuka z własnego chowu. O odchowie cieląt i inseminacji jałówek rozmawialiśmy we wcześniejszych wpisach na blogu : https://www.agrofoto.pl/forum/blogs/entry/2629-odchow-cielat-1/, https://www.agrofoto.pl/forum/blogs/entry/2622-kiedy-zacielac-jalowki/. Kolejny punkt to określenie poziomu brakowania jaki chcemy osiągnąć w naszym gospodarstwie. W konkretnych przypadkach należy rozważyć kwestie celowości utrzymania sztuk niskowydajnych, lub leczenia ciężko i długotrwale chorych. Jednak 70% przypadków brakowań to brakowania niezamierzone. Warto więc pamiętać o prawidłowym żywieniu zwierząt, ich odrobaczaniu, leczeniu chorych oraz wykonywaniu zabiegów zootechnicznych takich jak np. korekcja racic. Pozwoli to przez długi czas cieszyć się zdrowymi i wysokowydajnymi zwierzętami oraz dobrym wynikiem finansowym swojej produkcji.
-
Co było pierwsze jajko czy kura? To pytanie zostaje bez odpowiedzi już od wieków. My jednak dzisiaj zajmiemy się jajkiem. Jak wygląda proces tworzenia jajka , co na niego wpływa i od czego zależy. Odpowiedzi na te pytania znajdziemy poniżej. W lejku jajowodu tworzy się żółtko i przebywa tam około 15 minut, po czym przesuwa się do odcinka tworzącego białko. jest to najdłuższa część jajowodu. Wydzielanie się białka spowodowane jest drażnieniem ścian jajowodu przez kulę żółtkową. Proces ten odbywa się przez około 3 godziny. Następnie przyszłe jajko trafia do cieśni, gdzie białko pokrywane jest substancją kreatynową.W miejscu tym powstają dwie błony obiałkowa i podskorupowa . W macicy dochodzi do procesu uwadniania białka i jest ono nasycane solami mineralnymi. Drugim procesem jest proces tworzenia się skorupy . Polega on a odkładaniu kryształów węglanu wapnia na cienkiej siatce organicznej. tuż przed wypchnięciem jaja do pochwy zostaje ono pokryte warstwą mucyny. W macicy jajo przebywa około 20 godzin. Wielu z nas nie wyobraża sobie porannego śniadania bez jajecznicy, jajko jest składnikiem makaronów, ciast i wielu innych produktów. Dostęp i wybór do tego produktu jest bardzo duży, jednak najlepszy smak mają te własne. Kury utrzymywane w przydomowych gospodarstwach,mają możliwośc korzystanai z pełni uroków natury odwdzięczając się pysznymi jajami. Wśród was jest wielu właścicieli małych stad niosek https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/754586-jajka-z-mazur/ Przy prawidłowej opiece i żywieniu można osiągnąć rekordowe sztuki tak jak użytkownik ASZv3, z którego hodowli jajko ważyło aż 82g. https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/747760-jajko-82g/.
-
P asożyty możemy podzielić na dwie grupy wewnętrzne i zewnętrzne . Zarówno jedne i drugie sieją nie małe spustoszenie w organizmie krów. Skutkiem tego jest obniżenie wartości mlecznej. Najczęściej spotykanymi pasożytami bydła są giez bydlęcy ( pasożyt zewnętrzny) oraz nicienie płucne i żołądkowo- jelitowe. Zwierzęta u których doszło do inwazji pasożytów maja niższą odporność. Traci szybko apetyt i gorzej wykorzystuje paszę przez co traci na wadze. W efekcie prowadzi to do spadku wydajności mlecznej. Hodowca jest w stanie gołym okiem wychwycić sztuki, które są zarobaczone po kondycji i wyglądzie sierści zwierzęcia. Pasożyty jelitowe wywołują biegunki, zaparcia, wyniszczenie organizmu. W naszym kraju powszechne są również inwazje świerzbowca, powodujące zgrubienia, łysienie skóry zmiany guzkowate i strupy. Podstawą zapobiegania inwazji pasożytów jest skrupulatne i regularne ( minimum dwa razy w roku) odrobaczanie . Najcześciej przeprowadza się je wiosną przed wyjściem na pastwisko i późną jesienią gdy zwierzęta się już nie wypasają. Na rynku dostępny jest szereg preparatów do odrobaczania. O słuszności ich stosowania i wyborze najlepszego użytkownicy agrofoto.pl dyskutowali na forum https://www.agrofoto.pl/forum/topic/31466-odrobaczanie-bydla/page/2/?tab=comments#comment-2457598, https://www.agrofoto.pl/forum/topic/273757-odrobaczanie-bydla/?tab=comments#comment-2553351. Pamiętajmy o regularnym powtarzaniu tego zabiegu, gdyż za niewielki koszt uchronimy zdrowie naszych zwierząt oraz kondycję portfela.
-
O słuszności stosowania i wymiernych korzyści wypływających z stosowania dippingu nie trzeba wiele mówić, gdyż każdy doświadczony hodowca to wie. Jednak który z nich jest najlepszy ? Kanały strzykowe pozostają otwarte jeszcze przez długi czas po doju. Co stanowi świetną drogę do wniknięcia bakterii chorobotwórczych.Aby tego uniknąć , należy przeprowadzić poudojowy dipping. Jest to zanurzenie strzyków w roztworze zawierającym środek bakteriobójczy.Należy zwrócić uwagę by cała skóra strzyków została pokryta preparatem, do tego najlepiej nadają się bezpowrotne kubki. w składzie preparatów do dezynfekcji strzyków możemy spotkać takie substancje jak chlor, jod , nadtlenek wodoru czy kwasów. Warto co jakiś czas zmieniać preparat, tak by nie była w nim stale ta sama substancja czynna. Dobry preparat powinien charakteryzować się szerokim spektrum działania, mieć odpowiednią gęstość i lepkość tak by na trwale pozostawał na skórze strzyków. Wśród hodowców portalu agrofoto.pl widać z goła odmienne zdania dotyczące poszczególnych preparatów do dippingu https://www.agrofoto.pl/forum/topic/3261-problem-z-bydlem-krowy-mleczne/page/192/?tab=comments#comment-2660903. Co niektórzy nawet go nie stosują. Inni są bardzo ciekawi i proszą o wskazanie najlepszego środka https://www.agrofoto.pl/forum/topic/3261-problem-z-bydlem-krowy-mleczne/page/192/?tab=comments#comment-2660903. Wielu z nas jednak podziela opinie użytkownika reebok https://www.agrofoto.pl/forum/topic/86662-zapalenie-wymion-u-krow-mlecznych-przyczyny-oraz-profilaktyka/?tab=comments#comment-1678308,że dipping jest jednym z podstawowych punktów w celu ograniczenia zapaleń wymion. A jakie są wasze opinie ?
-
. Z espół schorzeń charakteryzujących się zapaleniem gruczołu mlekowego, dróg rodnych i macicy oraz bezmleczności nazywany jest MMA. Przyczyn tego schorzenia jest wiele. Jak jemu zapobiec i na co zwrócić uwagę podczas porodu macior? Przyczyną bezmleczności poporodowej oprócz chorobotwórczych bakterii np. (Escherichia coli) może być brak odpowiedniej czystości i higieny na porodówce. Rozwój schorzenia następuje najczęściej gdy do stanu zapalnego gruczołów sutkowych dołącza zapalenia dróg rodnych i moczowych po ciężkim porodzie. Dochodzi wówczas do gorączki 41-42 ° C, występują zaparcia, brak apetytu, wzrost tętna i liczby oddechów. Schorzenie to ma najczęściej postać ostrą. Prosięta zaczynają zachowywać się niespokojnie, głośno piszczą a w efekcie braku pokarmu, padają. Aby ratować prosięta należy przestawić je na karmienie sztucznym mlekiem lub dosadzenie do innej maciory, która wyprosiła się w podobnym okresie. Do przyczyn MMA możemy zaliczyć także zbyt obfite żywienie w okresie okołoporodowym, zakażenia układu rozrodczego, nadmierne otłuszczenie, brak wody, złę warunki zoohigieniczne. Zaleca się zaprzestanie podawania paszy treściwej w dniu porodu, a następnie stopniowe jej zwiększanie. Podstawą jest jednak zachowanie czystości i higieny w miejscu przebywania zwierząt. Pozwoli to na zmniejszenie zapadalności na ten zespół chorób. Z powyższymi problemami spotykają się użytkownicy portalu agrofoto.pl . Piotrczem miał problem z apetytem maciory po porodzie https://www.agrofoto.pl/forum/topic/90770-brak-apetytu-u-swin/?tab=comments#comment-1784179
-
Zabieg inseminacji w teorii wydaje się prostą czynnością techniczną. Jednak ja bardzo często bywa w życiu teoria mija się z praktyką. Na co zwrócić uwagę i o czym pamiętać by prawidłowo przeprowadzić sztuczne unasienienie. Przyczyn słabych wskaźników zacieleń jest wiele, często patrzymy na żywienie, przebyte choroby czy też zaburzenia rui. Szukając przyczyn warto spojrzeć również na prawidłowe wykonanie zabiegu sztucznej inseminacji. Po pierwsze należy monitorować i stale uzupełniać ciekły azot, tak by słomki pozostawały w stałej temperaturze, udowodniono, że już przy -120 °C dochodzi do uszkodzenia plemników. Rozmnażając słomki należy unosić je do granicy szronu nie dłużej niż przez 10 s. Słomki należy rozmnażać w łaźni wodnej o temp 35 -36 stopni w czasie 45s. Haniebne jest rozmnażanie w dłoni czy też pod pachą.Przed włożeniem słomki do pistoletu należy odciąć zgrzany koniec pod kątem prostym. Nałożyć na pistolet osłonkę inseminacyjną. Okolice sromu powinno się oczyścić. Pistolet inseminacyjny wprowadzamy pod katem 45 stopni, tak by jak najmniej kontaktował się z ścianą sromu. Nasienie najlepiej zdeponować w trzonie macicy. Przed zdeponowaniem należy upewnić się, gdzie znajduje się końcówka pistoletu, tak by nie stracić cennej porcji nasienia. Czy w waszych gospodarstwach korzystacie z usług inseminatorów? Wielu z was na pewno sama ukończyła kurs unasieniania zwierząt i wykonuje ten zabieg osobiście. O wyborze doborze odpowiednich buhajów z oferty firm hodowlanych rozmawialiście na forumhttps://www.agrofoto.pl/forum/topic/46442-buhaje-hf/page/195/?tab=comments#comment-2670429 O czy jeszcze warto pamiętać, na co zwrócić uwagę ? Swoimi opiniami podzielcie się w komentarzach.
-
Pierwszą rasą bydła mięsnego, którą pragnę Wam przybliżyć jest Hereford. Jest to bardzo znana rasa bydła mięsnego na świecie, której nazwa wywodzi się z hrabstwa Hereford w zachodniej Anglii. Zaliczana do bydła średniego kalibru. Hereford to rasa użytkowana wyłącznie w kierunku mięsnym. Masa krów wynosi średnio 600 kg, buhaje osiągają 900 kg, a nawet więcej.Tułów głęboki i masywny, dobrze umięśnione nogi. Umaszczenie zazwyczaj czerwone do brunatnego z charakterystyczną białą głową, podgardlem, mostkiem i podbrzuszem.Jest to rasa wcześnie dojrzewająca, jałówki można kryć już w 15-18 miesiącu życia. Krowy są płodne, łatwo wycielają się i są niezwykle troskliwymi mamkami. Bydło to osiąga dzienne przyrosty dobowe w granicach 1000g. przy wydajności rzeźnej 65%. Herefordy charakteryzują się wybitną zdolnością do różnych warunków klimatycznych. Doskonale czują się na łąkach, tak jak u hodowcy Yoda https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/734953-krowy-hereford/, radzą sobie również na gorszych stanowiskach. Mogą być utrzymywane na zewnątrz przez cały rok przez co nadają się do chowu ekstensywnego. Mięso z tych zwierząt charakteryzuje się specyficzną marmurkowatością, cenione jest na całym świecie. Wielu z was w swoich gospodarstwach utrzymuje bydło rasy Hereford, o czym świadczy pokaźna galeria zdjęć. https://www.agrofoto.pl/forum/search/?q=hereford. Użytkownik tomaszmab rozpoczął w tym roku hodowlę tej rasy o czym informuje na forum https://www.agrofoto.pl/forum/topic/273601-rozmowy-producentow-wolowiny/page/99/?tab=comments#comment-2572912. Czy wy też chcielibyście dołączyć do grona hodowców Hereforda?
-
G wałtownie zachodzące zmiany w klimacie, stały wzrost średniej temperatury powietrza i coraz większy problem z tonami odpadów, które zalegają na składowiskach zmusza nas do refleksji i podjęcia działań. Istotę problemu dostrzegli już dawno europejscy urzędnicy wprowadzając szereg praw i zasad dotyczących dobrej praktyki rolniczej. Przepisy dotyczące hodowców zwierząt wskazują na problemy i potrzebę realizacji pewnych ograniczeń w zakresie : ochrony gleby i wody, a także powietrza.Obsada zwierząt nie powinna przekraczać 1,5 DJP na hektar. Nawozy naturalne powinny być przechowywane w taki sposób by nie dostały się przez glebę do wód gruntowych. Ochrona powinna polegać na wykonaniu odpowiednich podłóg oraz miejsc na składowanie płynnych i stałych odchodów zwierzęcych. Z czym większego problemu nie mają hodowcy portalu agrofoto.pl https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/750094-plyta-obornikowa/, a nawet sami wprowadzają innowacyjne rozwiązania tak jak użytkownik katopo https://www.agrofoto.pl/forum/topic/273979-pomysl-na-plyte-na-obornik/?tab=comments#comment-2562962. Gnojowica i gnojówka powinny być wylewane wczesną wiosną na nieobsiane pola. Dawka roczna nie powinna przekraczać 170 kg czystego azotu na hektar. Wytwarzane w produkcji zwierzęcej szkodliwe gazy to tlenki azotu, metan. i dwutlenek węgla. Substancje odorowe są nieprzyjemne dla otoczenia, dlatego lokalizacja budynków gospodarskich powinna uwzględniać ten aspekt. Wyposażenie nowych obór powinno posiadać sprawną wentylację, a najlepiej też inne urządzenia kontrolujące temperaturę i wilgotność. Pozwoli to zwierzętom przebywać w dogodnych warunkach, gwarantującym zdrowie ich oraz obsługi. Te zasady są tylko krótkim przypomnieniem, o tym, że przestrzegacie ich dbając o środowisko nas wszystkich świadczą zdjęcia nowo powstałych budynków. Doskonałym przykładem jest chlewnia agrofotowicza BartekJ1994 https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/746234-chlewnia/?tab=comments#comment-2452493.
-
S ukces w hodowli trzody chlewnej w dużej mierze zależy od plenności macior. Ilość urodzonych prosiąt uzależniona jest od potencjału genetycznego oraz warunków środowiskowych, w tym żywieniu macior. Świnie należą do najbardziej płodnych zwierząt gospodarskich. W trakcie każdego cyklu locha może uwolnić od 10 do 30 dojrzałych komórek jajowych zdolnych do zapłodnienia. W praktyce jednak rodzime rasy WBP i PBZ rodzą około 11- 12 prosiąt w miocie. By zapewnić wysoką plenność loch należy zapewnić odpowiednie żywienie loszek, loch prośnych, karmiących i po odsadzeniu. Loszka w chwili pierwszego krycia powinna mieć 210-230 dni i ważyć około 120 kg. Zapotrzebowanie pokarmowe loszek jest mniejsze w porównaniu do tuczników i nie powinny one przyrastać więcej niż 700- 800g dziennie. Kolejna prosta zasada mówi, że żywienie loch prośnych powinno być skąpe, ale umożliwiające prawidłowy rozwój płodów. Natomiast podczas laktacji obfite. Należy zwrócić uwagę na to by locha pobierała dużą ilość włókna, które przyzwyczai ja do zwiększonych dawek paszy podczas laktacji. Prawidłowo żywione lochy powinny rodzić zdrowe prosięta o przeciętnej masie 1,3-1,6 kg. Nie zawsze jednak nawet starania hodowcy dają pełen sukces, o jednym z problemów informuje nas użytkownik dudek998 https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/748844-rozkraczony-prosiak/. Czy w swoich chlewniach mieliście podobne problemy? Opiniami podzielcie się w komentarzach.
-
W momencie przyjścia na świat nowego cielaka w głowie hodowcy kreuje się wizja jego przyszłości. Sprzedać, czy hodować dalej? Odpowiedź zależy od wielu czynników i kierunku w jakim utrzymywane są zwierzęta w naszym gospodarstwie. Gdy jednak zdecydujemy się na dalszy chów cieląt musimy pamiętać o kilku istotnych rzeczach. Sukces w hodowli zaczyna się już w momencie porodu i pierwszych chwil po, o czym mówione było w jednym z wpisów bloga https://www.agrofoto.pl/forum/profile/232105-danzet/. Kolejnym aspektem na który warto zwrócić uwagę- to dobowe przyrosty . Pozwoli to na szybszą sprzedaż opasanych cieląt lub przyspieszenie terminu pierwszego wycielenia. Warto zainwestować w dobrej jakości preparat mlekozastępczy. To się po prostu opłaca! O wyborze najlepszego dyskutujecie na forum https://www.agrofoto.pl/forum/forum/109-zywienie-bydla/ Ograniczamy wtedy koszty związane z leczeniem zwierząt, umożliwia to szybsze odsadzenie. Ponadto pozwala na ciągłą sprzedaż mleka, którym było by karmione cielę. Następnie musimy pochylić się nad wyborem paszy typu starter.Dobry preparat to taki, który jest chętnie pobierany przez zwierzęta, zapewnia rozwój przewodu pokarmowego i jest efektywnie wykorzystywany. Na rynku dostępne są produkty w formie śrut, granulek czy musli. Użytkownik situ 14 prezentuje na zdjęciuhttps://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/754011-sano-dla-cielat/ jaki wybór padł z jego strony. A jak wy odchowujecie swoje cielaki? Podzielcie się radami z innymi Agrofotowiczami.
-
Wysoka temperatura wpływa na szereg procesów fizjologicznych zwierząt. Jednym z nich jest trawienie, a co za tym idzie apetyt zwierząt. Podczas wysokich temperatur pobieranie paszy znacznie spada co niesie ze sobą konsekwencje. Podczas upałów spadek pobieranej paszy może sięgnąć nawet 30 % , zwierzęta szybko chudną. Jednocześnie przy niedoborze składników pokarmowych dochodzi do wzmożonych procesów fizjologicznych: serce szybciej bije, zwiększa się liczba oddechów, zwierzęta pocą się. Następuje redukcja przepływu krwi co powoduje spadek pobierania paszy i pracy żwacza. W celu eliminacji negatywnych skutków wysokich temperatur należy skupić się na przygotowaniu odpowiedniej dawki pokarmowej. Powinna ona w tym okresie charakteryzować się zwiększoną liczbą energii metabolicznej, a małą liczba suchej masy. Należy pamiętać jednak, że zbyt duża ilość pasz treściwych prowadzi do obniżenia pH żwacza, a w konsekwencji problemów metabolicznych. Dużym problemem jest również szybkie wysychanie paszy TMR, dlatego powinno dodawać się bezpośrednio do paszowozu nawet 100 l wody / t . Oczywiście najlepiej nie dopuścić do przegrzania się zwierząt i stresu cieplnego o czym mówi wpis https://www.agrofoto.pl/forum/blogs/entry/2613-stres-cieplny-u-krow/.Warto też zadbać o dobra jakość paszy, będzie ona wtedy o wiele chętniej pobierana. Z tym jednak użytkownicy agrofoto.pl nie mają problemu i na zdjęciach prezentują doskonale przygotowane kiszonki https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/745326-kiszonka-z-laki-siewnej/, https://www.agrofoto.pl/forum/gallery/image/746749-kiszonka-z-kukurydzy/
-
Osłuszności prowadzenia zabiegów sztucznej inseminacji nie trzeba już chyba nikogo przekonywać. Od kilku dekad przyjęła się ona z powodzeniem wśród polskich hodowców. Jak to jednak jest, że z małej plastikowej słomki rodzi się cielak? Obecnie rozpowszechnione są dwie metody konserwacji nasienia buhajów. W stanie płynnym- w Polsce już nie stosowana oraz druga rozpowszechniona na szeroką skalę metoda mrożenia nasienia w ciekłym azocie. Pozwala to konserwować nasienie praktycznie przez nieograniczony czas. W Polsce jak i innych krajach plastikowe słomki są jedynym sposobem konfekcjonowania nasienia. W ofercie sprzedażowej zakładów hodowli i rozrodu zwierząt dostępne są dwa rodzaje słomek midi i mini (0,5 ml i 0.25 ml) . Pomimo różnej objętości koncentracja plemników jest zbliżona i kłamstwem jest, że krowy unasieniane słomkami midi lepiej się zacielają. Na każdej słomce widnieje nazwa buhaja, kod rasy jego numer identyfikacyjny, nr laboratorium oraz data produkcji. Zabieg sztucznego unasieniania przynosi wymierne korzyści. Hodowca może w szybkim tempie dokonać znacznej poprawy różnych cech użytkowych stada poczynając od mleczności do nawet pojedynczych parametrów mleka. W tym momencie na rynku dostępne są buhaje niemal z wszystkich zakątków świata. O swoich spostrzeżeniach na temat, które z nich są najlepsze rozmawiacie na forach https://www.agrofoto.pl/forum/topic/263001-luzne-rozmowy-producentow-mleka/page/293/?tab=comments#comment-2670745, https://www.agrofoto.pl/forum/topic/46442-buhaje-hf/?tab=comments#comment-831796. Inseminacja pozwala nawet wybrać płeć cielaka, w tym celu produkowane jest nasienie sexowane o którym dowiedział się użytkownik bop23 https://www.agrofoto.pl/forum/topic/46442-buhaje-hf/page/195/?tab=comments#comment-2666306
-
Tydzień temu na blogu poruszałem temat porodu i pierwszej pomocy u bydła. Jak to wygląda w przypadku świń , na co zwrócić uwagę i czego możemy spodziewać się u tego gatunku zwierząt ? Pomiędzy okresem przygotowania a fazą rozwierania się szyjki macicy nie ma wyraźnej granicy. Samica w tym czasie ma przyspieszony oddech i staje się niespokojna. W okresie wypierania płodów leży na boku. Pęcherze płodowe otwierają się wewnątrz dróg rodnych. Prosięta rodzą się zarówno w przodowaniu główkowym jak i pośladkowym. Podwinięte kończyny nie stanowią problemu porodowego. Łożyska odchodzą w wzajemnie połączonych pakietach po 2-3 lub wszystkie na raz, do godziny po wyparciu ostatniego płodu. Nasze działania powinny się skupić na zapewnieniu spokoju i komfortowych warunków rodzącej samicy. Nie należy ingerować w poród, jedynie gdy maciora nie może wyprzeć płodu przez bardzo długi okres lub widać wyraźnie, że któreś mogło zostać w drogach rodnych należy wezwać pomoc weterynaryjną. Po porodzie w ciszy tak by nie wystraszyć samicy, można wytrzeć do sucha każde prosię, przystawić do ssania. W pierwszym tygodniu życia zgodnie z prawem można przyciąć ogonki i kiełki u prosiąt. O co pytał jeden z użytkowników agrofoto.pl https://www.agrofoto.pl/forum/topic/274093-obcinanie-ogonkow-u-prosiat/?tab=comments#comment-2567730. Na forum rozmawiacie również na temat żywienia w pierwszych dniach życia prosiąt https://www.agrofoto.pl/forum/topic/274093-obcinanie-ogonkow-u-prosiat/?tab=comments#comment-2567730
