Praca jako stałe źródło dochodów plus parę ha żeby sobie pooddychać powietrzem świeżym. Małe gospodarstwa są na wykończeniu, zero konkurencyjności. Nic się nie opłaca.
Też tak zrobiliśmy. Wróciliśmy do sadzenia swoich. Innych sklepowych nie da się jeść a sąsiedzi walą nawozy i opryski. Ziemniaki czarne po ugotowaniu są zaraz
To jak ja mam liczyć swoje zboże? Pszenżyto i owies z jęczmieniem? Tak 2/1 kreda i koncentrat do smaku na koniec plus siano? Jeszcze z 2 miesiące dostawały tylko owies z jęczmieniem bo mi się pszenżyto skonczylo
Nie mam pojęcia jak ja się utrzymywałam za to za moich czasów to było 400 zł akademik kosztował 320 a ja siedziałam na telefonie za 6 zł i to było duzo
Niby mają to mięso marmurkowe hh i an ale moje nigdy nie osiągają takiej wagi jak sm. Fajne są byle jakie siano zjedzą ale lepiej moje oko cieszą simki