Również żywię na mokro, również dziesiat tysięcy sztuk w roku . Chleb w tym momencie wychodzi drożej niż pszenżyto po 600 zł. A tańszej paszy niż mokra kiszona kukurydza po 400 zł nie ma. Dalej śruta sojowa, premix gadać można sobie... Policz sam koszt transportu czy to chleba serwatki czy wywaru jak to wypada na % SM i zawartość białka. Ostatnia rzecz to stała, ciągła dostępność tych produktów. Są jeszcze jogurty, snikersy i inne rzeczy ale w takim procederze chodzi o ciągłość i stabilność dostaw. Podtrzymuje że gadasz głupoty aczkolwiek żywienie na mokro jest jedyną alternatywą na cięcie kosztów w tej chwili. Mam u siebie 1,2kg przyrost dobowy i sprzedaż średnio w 85 dniu tuczu koszty 30-130 kg w zależności od dostępnych komponentów 200-250zł. Bo nie zaprzeczysz że chociażby cena śruty sojowej trochę się zmienia a mowa o innych składowych.