Już blisko 10 lat jestem w czerwonej strefie. Zostaliśmy jedną z ostatnich ferm w okolicy. Na palcach rąk można policzyć kto ma jakieś pojedyncze sztuki na własny użytek w powiecie. Teraz rozumiecie co się działo na wschodzie... Skąd te reportaże telewizja itd. A te darmozjady z rządu nic nie robią żeby ograniczyć populację dzika. Było ze trzy lata w których nie było wcale dzików u nas. Teraz pojawiają się z powrotem... Współczuję bo wiemy co przeżywacie. Musicie się przygotować do tego i tak gospodarować, jakby jutro przyszedł ktoś i powiedział ,, Słuchaj jutro kończysz hodowlę 🐷 ". Powodzenia.