miejsc temu był u mnie grad, kłos wyszedł w 90%, szkodę zgłosiłem i dopiero dziś przyjechali szacowac stratę, wyliczyli 2% ! kłos tracony gradem, widać że grzyb się rozwijal w tym miejscu liść flagowy pociety a oni że na grzyb nie mają wpływu i liść flagowy mimo przedziurawieniu gradem nadal zielony i szkoda znikoma. A grzyb w tym roku jest wszędzie. Po cholerę płacić za ubezpieczenie jak i tak nic z tego nie mamy. Szkoda największa jest wtedy gdy łódka kłosu jest złamana, znaleźli 2-3 na m2 a powinno być więcej. Szkoda nerwów