Co myślicie o tym aby zamiast kiszonki z kukurydzy skosić ją na ziarno które następnie zgnieść i zakisić w kiszce. Polecił mi tak jeden gość, mówi, że dużo mniej roboty przy przykryciu i odkrywaniu, koszty mniejsze, straty też. Mam 25 mamek LM i tuczę od nich cielaki do średnio 800kg. Sianokiszonki mam sporo i myślałem aby w paszowozie mieszać sama belę i rozdawać wszystkim (mamki + odsadki), później jako premię odsadkom dawać kiszone ziarno kuku.
Kukurydza 4ha ma w tym roku ładne kolby.
Co o tym myślicie?