Obornika mam mało, zasobności małe/średnie a ceny nawozów wysokie. Nie wiem co robić z jednej strony nic nie dam to kombajnem szkoda wjeżdżać, z drugiej dam coś pod korzeń to z azotem będzie problem przez wstrzymaną produkcję, chyba że coś z importu uda się dorwać
Ps a co sądzicie o litewskich npk ?