Ja na używane rzeczy nie uznaje gwarancji, co mi po niej jeśli trzeba zapłacić za montaż i potem demontaż żeby uznali gwarancję a na końcu powie że się źle założyło i popsuło albo że części podmienione. Za dużo nerwów, co innego jeśli kosztuje "grosze" to można ryzykować choć nikt za darmo dobrego nie da. Jedynie co używane kupowałem to po regeneracji, naprawie przez firmę gdzie masz plombę bądź inne zabezpieczenia co prawda nie ma się dalej 100% pewności ale mniejsze ryzyko trafienia na minę