Może to grad pociął a o tym nawet nie wie.
W moim regionie jak się dożywia zboża, daje się wór mocznika + 12,5 kg siarczanu magnezu na 250 l wody z powtórnym opryskiem za 2 dni, bez herbicydów, pestycydów i żadnych innych dodatków. Oprysk kropelkowy wykonuje się pod wieczór lub jak najwcześniej z rana po opadnięciu rosy (na suche) gdy rośliny nie są jeszcze ogrzane. Po takim zabiegu gdy wcześniej na 2 tygodnie przed zasiewem jęczmień dostał odpowiednie nawożenie wieloskładnikowe, uprawy swoją piękną zielenią wyglądają jak w Holandii.
Dodam, że u nas powierzchnia jednej uprawy przekracza 10 ha a nawet sięga 100ha.
Uwaga, nawóz nie ma prawa spływać z liści.