A te dane rozumie że z agencji macie tak. Czyli w Polsce w tamtym roku było 22 tys ha a w tym jest 35 tys. No ostro, ostro w górę.. Ciekawe czy to prawda tylko. Może i tak ale nawet. W tamtym roku średni plon był na poziomie od 2,5 do 3 ton a w tym roku nie wiem czy z 1,5 tony wyjdzie. 22 000 *2,5 t = 55 000 / 35 000*1,5 t = 52 500 t
Sam priaxor nie bardzo właśnie chroni przed fusarium. Fajnie właśnie tego protiokonazolu dodać tylko ze cenowo się już robi. Ja zakupiłem na ten sezon artemis t1 a później delaro i ewentualnie wg potrzeby tebukonazol. Myślę że zabieg cenowo się broni i w miarę skuteczne rozwiązanie.
@wlamaj1po części sam sobie odpowiedziałeś. Dystrybutorzy nakupili nawozów po wyższych cenach to nie zejdą teraz poniżej kosztu zakupu. Na jakieś obniżki przyjdzie nam poczekać co najmniej ze 2-3 lata ale pewnie do ceny powyżej 2000 trzeba będzie się już przyzwyczaić. Nawozy podrożały również przez unijne dyrektywy... Ekologie przecież promują usilnie to i opłaty wzrosły dla producentów, energia poszła do góry a ogólny brak nawozów na kontynecie spowodował wzrost ich cen nie tylko w polsce przecież. Wszystko do kupy zebrać trzeba i wyjdzie..
Nie ma szans na obniżki. Jeszcze pójdzie do góry. Putin ma swoje cele w windowaniu cen gazu. Europa mu z jednej strony, to on Europie z drugiej. Pobudował nord stream 2 a oni mu robią teraz jakieś problemy. Tak samo teraz poszły sankcje na Łukaszenkę, i tam chyba będzie zakaz importu z Białorusi komponentów nawozowych. Wszystko mówi samo przez się.
Tylko mniejwiecej uśredniony przyjąłem jakiś tam plon i limit w tej kalkulacji.
Ale tutaj jest racja z tymi limitami że tylko jak im zależy aby ktoś zasial buraka, (większą ilość np.) to dają limity i powyżej 70. Jak ktoś mało siał to do tej pory się nie liczyli z nimi ale teraz już każdego hektara buraków nie odmówią.
Cena nadal nie powala ale to że już pozakwotowe będą w cenie kwotowych to plus jak UJ. W Ksc nadal nadwyżki jak za darmo się oddaje. Ciekawe jakby zrobił porównanie obydwu cukrowni, czy nie wyjdzie podobnie teraz.
Tak na szybko
Jest rozliczenie z ksc. Jakieś 5000 na czysto wyjdzie z dopłatą cukrową. Nie jest źle ale mimo wszystko i tak najgorzej w tym roku wyjdzie ze wszystkich upraw. Jak ktoś kupił nawozy i opryski po starych cenach to następny rok też nie powinien być kiepski ale w dłuższej perspektywie to strach pomyśleć jak będzie z opłacalnością przy tych cenach nawozów a dodatkowo dopłatę chcą zmniejszyć.
Skupujący są przekonani że fasoli na rynku jest sporo i nie wychylają się z cena ale te czasy gdy mogli się zmówić już minęły. Za dużo jest podmiotów na rynku żeby udało im się dojść do porozumienia. Znaczy mogą się dogadać ale nie każdy będzie przestrzegał warunków które ustalili. Teraz żeby zarobić każdy musi grać pod siebie, bo ci co dalej będą wierzyć w swoje że tak powiem sojusze, to zostaną w tyle, za tymi którzy będą grali własnymi kartami. Na rolników już przestaje działać nagła zmiana ceny w dół czy też jakieś wiadomości o imporcie fasoli z chin czy z za oceanu. Ktoś tam na pewno spanikuje i sprzeda albo ten co musi ale większość będzie trzymać. Ile jest już też handlarzy którzy pod stołem daja więcej jak inni ale broń boże komuś powiedzieć za ile sprzedało się.
32 euro na 2022 rok w Ksc. Oj chyba dalej strzelają sobie w kolano. Minimum te 35 powinni zaoferować. Koszty uprawy wzrosły już o ok 2000 a tu podwyżka o 10 zł. Czyli jakieś od 500 do 800 zł w zależności ile się wywiezie. Trzeba naprawdę zastanowić się już nad sensem. siewu tej uprawy.
Werbkowice, i wszystko w temacie.. Odstawa grudniowa była i późno kopane to jakaś tam ziemia na pewno była ale bez przesady. Jak sobie przypominam to % były od 12 albo 15 do 35 jakos i średnio wyszło coś koło 25%. Winny jest system brania tych prób. Wystarczy że trafi się jakiś zgniły czy z inną chorobą czy jakaś ziemia i lecą na łeb, na szyję procenty i cukier. Podczas sprzedaży zboża, próba brana jest z kilku miejsc z przyczepy a w buraku raz i trzeba mieć szczęście aby dobrze wyszło. Teraz zrobili że powyżej 20% jak wyjdzie to próbę jeszcze raz robią i co wyjdzie już wtedy jest wynikiem ostatecznym.
Ja jednego roku miałem średnie zanieczyszczenie prawie 25 %. Na kilku autach po 35 % czy ile dokładnie już nie pamiętam. Więc nie mówcie ze to niemożliwe.
Teraz ta forma dyskusji przybiera na formie przekomazania się między handlarzem a rolnikiem. To już nie jest nawet dyskusja tylko prawdanie sie kto ma rację a kto nie. Przykro się to czyta bo prawda leży po środku. Powinien być wilk syty i owca cała.
150%? Niektóre to i 200 poszły do góry.. A w Zamościu ile płaci się za zboże. W farmerze Lipsko, zimno, wasylów najdroższa 1370 brutto(14,5b, 80g) 1284 przy 12,5 b, 76 gęstości, 1209,1177, 1145 za paszowke.
Fasoli jak fasoli. Raczej standardowo to będzie, może trochę mniej jak w 2021 bo się trochę co niektórzy zrazili ta pogoda i teraz będą mierzyć siły na zamiary.
Już drugi rok kukurydza wychodzi dobrze to podejrzewam że ludzie pójdą w tą uprawę właśnie i ewentualnie w dynie bo też słyszę chęci co niektórych.
Byle jak? To na opierdol całkowicie. Zarówno góra jak i dołem. U mnie ledwo holmer się mieścił a mogłoby iść wyżej ale nie chciało im się lampy popuścić i pod lampa z 70 cm wyzej dać. Tak samo dołem zamiast iść pasem przy drodze albo po polu całkiem to schodzili raz przy drodze a raz w polu. Rów zamulony jest i jak kiedyś zechcą poprawiać to wykopią to wszystko i tyle będzie. Mówili że 1, 2 to wkopuja a jak patrzyłem się to z 70 cm max. Pewnie nie każda firma tak na opierdol robi ale koło mnie to masakra. Geodeta im tyczył a oni i tak szli jak im wygodniej.
Ale do tematu. Ksc werbkowice. Plon 58 t. 9,1 % zanieczyszczenie. Polaryzacja 17,5
No to jak jest w końcu z tymi związkami? Walczą za rolników czy tylko za siebie.? Dogadani są z cukrowniami i tylko od oka jakieś małe zmiany wprowadzaja że coś tam działają?
Skończyły się czasy że Burak był najlepiej opłacalna uprawą. Teraz jest jedną z wielu i tyle. Ja jestem tego zdania że trzeba wszystkiego siać po trochu i zawsze jakąś średnia się wyniesie. Jednego roku pszenica, drugiego Burak, trzeciego rzepak itd. dzadza lepiej. Jeżeli ksc się nie opamięta w porę to naprawdę stracą cukrwnie w krasnymstawie i werbkowicach. 30 euro w tym czasie to na prawdę mało. Koszty produkcji coraz większe, strukturę gleby się niszczy, szarek. Pszenica po 1200 czy ile, rzepak koło 3000 a oni o 2 euro podnoszą. To nawet nie jest podwyżka o inflację. Dobrze że jeszcze jest ta dopłata cukrową chociaż. Powinni w styczniu, lutym aneksowac te podpisane umowy i podnieść trochę cenę ale obawiam się że pójdą na przeczekanie bo może w 2023 sytuacja przynajmniej się ustabilizuje na rynku nawozów i nie tylko
Dużo za dużo.. Zastanawiałbym się jeszcze jakby przy swoim polu to było ale w innym przypadku to nie ma mowy. Jeszcze rów na środku. Jak już takie pieniądze za pole dawać to za konkretną działkę.
Heh... Wszystko zależy jaka ta słoma jest. W tym roku, po tych deszczech to ta słoma w znacznym stopniu strupieszala i jak ktoś wymlucil za suchego, w dzień, to Master ją dobrze zmielił. Jak mlocone w nocy czy jak słoma wilgotna była to wiadomo że jej będzie więcej i talerzówka nie bardzo co zrobi i lepiej przeorać ale jak się da bezorkowo, jak ktoś ma jeszcze siewnik talerzowy to wjeżdżać i siać. Na pewno straty w plonie nie będzie, może z wyglądu tylko będzie gorzej ale to ma nie wyglądać, to ma plonowac.
Jest jeszcze bardzo dużo fasoli nie zebranej. U mnie na wiosce to na pewno ponad 30 ha leżakuje.
Ta nadwyżka hektarów o której mówią handlarze, która ma zrekompensować słabszy plon i duży odpad w stosunku do ubiegłego roku chyba im nie wyjdzie. Cena musi pójść do góry. To co zostało nie zebrane to raczej marne nadzieję na wymucenie a jeśli nawet to już odpad urośnie do 70 procent.
U mnie plon na oko, podkreślam na oko to jakieś 2.2t. z ha brutto. Miałem część po rotacyjnej i część ścinane ręcznie. Zrobiłem sobie próby to z rotacyjnej wychodzi od 40 do 45 % odpadu a z tej ścinanej ręcznie to 22 %.
No u mnie problem właśnie z osetem i rzepakiem. O ten drugi się nie martwię ale oset jeszcze parę dni temu był w kilku placach to myślałem że z plecakowym sobie pochodzę i popryskam ale wczoraj jak poszedłem to coraz więcej się jego znajduje. Nie mam pojęcia skąd na tym polu tyle osetu.