W tamtym roku w sąsiedniej wiosce gościu przesiał plantacje w wyniku zlewy. Pole było równe lecz źle wyrobił, fasola na wierzchu była, zawalowal i tak skropil. Zabiło, fasola nie powschodzila,, jakiś tam procent był, może ze 20 % powschodzilo. Rzeczoznawca przyjechał, odszkodowanie nie małe dał. 1 czerwca przesiewał i jeszcze ponad 2 tony zebrał i nie wiem czy sprzedał to już. Trzeba mieć szczęście w niektórych sytuacjach. Mi dali tylko gdzieś 2000 za fasolę (w sumie 5000 za wszystkie uprawy) fasola była na górkach. Spłukało mi ją, powyrywało, korzenie na wierzchu, zamulilo w dołkach, rowy porobione ale szkoda mała bo fasola przecież w jakiejś tam części jest. 😳